X

Wyszukiwarka portalu iFrancja

Wywiad z Igą Świątek po jej awansie do trzeciej rundy turnieju Rolanda Garrosa

Wywiad z Igą Świątek po jej awansie do trzeciej rundy turnieju Rolanda Garrosa

Artykuł wprowadzono: 30 września 2020

Polska tenisista Iga Świątek, po dwóch zwycięskich meczach w tegorocznym turnieju Rolanda Garrosa, dostała się do trzeciej rundy, w którym w już w ten piątek zagra z Kanadyjką Eugenie Bouchard. 

iFrancja: W I rundzie w dwóch setach pokonałaś trudną rywalkę, finalistkę tego turnieju z ubiegłego roku. Dziś kolejna wygrana. Jak się czujesz po dwóch zwycięskich meczach i awansie do III rundy? 

Iga Świątek: Jeśli chodzi o poprzednie mecze, czyli o pierwszą i drugą rundę, to dały mi one duże poczucie skuteczności, bo w pierwszej rundzie z Marketą Vondrousovą to nie ja byłam faworytką. Dzięki temu mogłam iść na mecz, nie mając żadnych oczekiwań. Wyciągnęłam wnioski z moich występów w Stanach i w Rzymie, gdzie moje oczekiwania były trochę za wysokie. Teraz byłam skupiona praktycznie przez cały mecz. Dzisiaj było podobnie, z wyjątkiem braku koncentracji na początku i momentu, kiedy przegrałam 4 gemy z rzędu. Grałam również z bardzo doświadczoną przeciwniczką, która wykorzystała ten moment nieuwagi. Jej styl gry jest bardzo specyficzny i nikt nie gra tak jak ona, właściwie cały czas ze wsteczną rotacją, z którą też musiałam sobie poradzić. I ostatecznie zagrałam bardzo dobry mecz, z którego jestem bardzo zadowolona. 

iFrancja: W piątek zagrasz z Kanadyjką Eugenie Bouchard. Czy obawiasz się tego spotkania? 

Iga Świątek: Jeżeli chodzi o mój kolejny mecz w trzeciej rundzie z Eugenie Bouchard, to w tym momencie niewiele mogę merytorycznie powiedzieć, bo nie oglądałam jej ostatnich meczów. Na pewno jej gra teraz bardzo się zmieniła i wraca ona do szczytu formy. Z pewnością mój trener zrobi bardzo dobrą robotę i będzie oglądał jej ostatnie spotkania, a ja będę przygotowana, jeżeli chodzi o taktykę. Szczerze mówiąc, nie ma dla mnie znaczenia z kim gram. Ja podchodzę do każdego meczu tak, jak do każdego innego. Moim zdaniem ważne jest, żebym była właśnie stabilna, nie oczekiwała zbyt dużo, a skupiła się bardziej na standardzie. 

iFr: Kogo chciałabyś spotkać kolejnej rundzie, a kogo wolałabyś raczej uniknąć?

Iga Świątek: To takie specyficzne pytanie, bo z jednej strony chciałabym się zrewanżować za poprzedni mecz z Simoną Halep, ale z drugiej strony uważam ją za faworytkę tego turnieju, więc wolałabym uniknąć meczu z nią, bo wiem, że byłoby ciężko. Jednocześnie byłoby to świetne wyzwanie i świetny mecz, lepszy niż rok temu, i miejmy nadzieje, że taki się odbędzie.

iFr: Pogoda płata figle tenisistom podczas tego turnieju. Czy stanowi to dla Ciebie trudność?

Iga Świątek: Jeśli chodzi o pogodę, to nie robi mi ona żadnej różnicy, bo grałam już w różnych warunkach. Jeszcze niedawno trenowałam przez cały rok w Warszawie i zdarzało się, że grałam przy 7° C albo w balonach, w których nie było zbyt komfortowo, więc to mi nie przeszkadza, myślę wręcz, że to jest taka przewaga, którą mam nad innymi zawodniczkami, które cały czas trenują w Kalifornii albo na Florydzie i są przyzwyczajone do dusznej, parnej pogody. Więc ja na to raczej nie zwracam uwagi, bo bądź co bądź, kiedy wychodzimy na kort, każda z nas ma takie same warunki. Mnie to nie robi różnicy, bo ja umiem grać w tenisa, kiedy piłka mi mocno odskakuje i też wtedy, kiedy muszę niżej oprzeć się na nogach i te piłki są bardzo ciężkie, właśnie tak, jak w tym roku. 

iFr: Mecze rozgrywane są przy mocno okrojonej liczbie widzów. Czy ma to wpływ na grę?

Iga Świątek: Na pewno na początku było bardzo trudno mi się przyzwyczaić, bo w Nowym Jorku robiło to dużą różnicę i brakowało mi tamtych bodźców i takiego lekkiego chaosu, który panuje wokół kortu i od którego musiałam się zawsze odcinać. Było specyficznie, ale te turnieje pozwoliły mi przyzwyczaić się do całej sytuacji. Na pewno już czuję się coraz lepiej i coraz lepiej też skupiam się na sobie, a nie na tym, czego może mi brakować dookoła. Do tego też musiałam się przyzwyczaić i myślę, że idzie mi to bardzo dobrze.

Dziękujemy za rozmowę i życzymy powodzenia!!






Najpopularniejsze

Zobacz także