X

Wyszukiwarka portalu iFrancja

Tygodnik Angora – Pielgrzymka do Mekki

Artykuł wprowadzono: 5 lipca 2014

Paryski nie-co-dziennik

Trwa dziewiąty miesiąc muzułmańskiego kalendarza księżycowego – ramadan. Islam to druga religia Francji. Jedna trzecia europejskich muzułmanów tu mieszka. W samym Paryżu jest 69 meczetów, a w regionie paryskim kilkaset. I ciągle powstają nowe.
Post ramadanu dotyczy jedzenia, picia, palenia, aktywności seksualnej. Trwa od świtu do zachodu słońca. Po zmroku robi się tłoczno w arabskich barach dzielnic Barbes i Ménilmontant. Sami mężczyźni. Piją mleko, jedzą ciasta z miodem, daktyle, zupę z soczewicą, grochem, baraniną. Wierni w hidżabach modlą się. Słowo „islam” oznacza „poddanie”, całkowite poddanie Bogu. „Nie ma Boga prócz Allaha, Muhammad jest jego Prorokiem” – brzmi wyznanie wiary, które jest pierwszym filarem religii wyznawanej przez piątą część ludzkości. Drugi to modlitwa pięć razy dziennie, trzeci – jałmużna, czwarty – post ramadanu, a piąty – pielgrzymka do Mekki. I taki też nosi tytuł wystawa wydarzenie (do 10 sierpnia) w paryskim Instytucie Świata Arabskiego.


„Hajj (hadżdż), pielgrzymka do Mekki” – to pierwsza tego typu ekspozycja we Francji. Wychodzi naprzeciw pięciu milionom tutejszych muzułmanów, ale i wszystkim niemuzułmanom, którzy nie mają wstępu do zakazanej dla nich Mekki – miejsca narodzin islamu i objawienia sur mekkańskich, miasta Mahometa i Abrahama, według tradycji muzułmańskiej. Dzięki wystawie również „niewierni” mogą tam zajrzeć i ujrzeć najświętsze miejsce islamu oczami pielgrzymów, teologów, artystów, a także prześledzić w różnych wymiarach historyczną ewolucję miasta. Ekspozycja prezentuje 230 obiektów, często nieznanych we Francji, pochodzących z prywatnych i publicznych kolekcji, bibliotek, muzeów Azji, Afryki, Europy – dokumenty, świadectwa historyczne, manuskrypty, sztukę iluminowania, tkaniny wystawne i ofiarne, zapisy wideo, fragmenty filmów dokumentalnych.
Przy odgłosach modłów przyglądam się pielgrzymce hadżdż, która ma charakter zbiorowy i trzeba ją odbyć w ściśle określonym czasie, między 8 a 13 dniem dwunastego miesiąca księżycowego (mniejszą, indywidualną umre odbywa się w dowolnym czasie). Uczestniczy w niej ok. 3 mln wiernych, są monitorowani przez 42 tys. kamer, a 100 tys. saudyjskich policjantów i żołnierzy czuwa nad ich bezpieczeństwem. Zdarza się tratowanie słabszych – w roku 1990 zadeptano ponad 1400 pielgrzymów, a w 2006 – 362.
Punktem kulminacyjnym hadżdżu jest siedmiokrotne okrążenie sanktuarium Kaaba, znajdującego się w otoczeniu potężnego meczetu Masdżid al-Haram. W konstrukcję sześcienną Kaaba wbudowany jest legendarny Czarny Kamień związany z domem Allaha, największa świętość muzułmanów. Kamień był już przedmiotem kultu w czasach przedislamskich, a w to miejsce miał go przynieść i przekazać Abrahamowi archanioł Gabriel. Jest czarny, bo wchłania grzechy i zmazuje winy składających mu hołd pielgrzymów. Nim zbliżą się do Kaaba, oczyszczają się w licznych rytuałach. Następnie udają się do doliny Mina, spędzają kilka dni pod namiotem przed wejściem o wschodzie słońca na górę Arafat, by odbyć pięć dziennych modlitw tam, gdzie Mahomet wygłosił pożegnalną mowę przed śmiercią w 632 roku. Po symbolicznym kamienowaniu szatana ponownie siedem razy obchodzą Kaaba, golą głowę i zbliżają się do świętości.
Atrakcyjność Mekki nie kończy się na liście pielgrzymich rytuałów. To żarliwe serce islamu jest też miastem królewskich pieniędzy, miejscem lukratywnego interesu, gdzie nieruchomości są najdroższe na świecie. Pielgrzymka hadżdż stała się finansową manną przynoszącą dochód 50 mld dolarów. Po eksporcie ropy jest drugim źródłem napływu dewiz do Arabii Saudyjskiej i, co ważniejsze dla tego biznesu, źródło to szybko nie wyschnie.
Ekspozycja konfrontuje przeszłość z teraźniejszością Mekki. Był czas, kiedy mistyczne bractwa sufickie były uważane za duszę islamu. Łączyły boskość ze zmysłowością, wielbiąc Boga niczym kochankę. Były tolerancyjne. Ibn Arabi nauczał, że istnieje jeden Bóg, co inspiruje wszystkie religie. – Nie oddawaj się jednej szczególnej wierze tak, by podawać w wątpliwość całą resztę – pisał. Bóg nie jest w jakiejś jednej wierze: Gdziekolwiek się zwrócisz, znajdziesz oblicze Allaha – głosi Koran.


Niektórzy z upadkiem bractwa łączą polityczną ideologizację islamu, której echo pobrzmiewa w słowach ajatollaha Chomeiniego: islam albo jest polityczny, albo jest niczym. Ten szyicki przywódca Iranu, który pierwszy proklamował powstanie rządu islamskiego, będąc na emigracji we Francji, często modlił się w największym paryskim meczecie i przemyśliwał logikę dżihadu, dualizm walki dobra i zła, podział świata na dar al-islam (terytorium muzułmańskie, sprawiedliwe) i dar al-harb (terytorium jeszcze niemuzułmańskie, teren wojny).
Zielono-biały meczet w stylu hiszpańsko-mauretańskim z górującym minaretem stoi w tej samej dzielnicy co Instytut Świata Arabskiego, w którym odbywa się wirtualny hadżdż. Za ogrodzeniem ogród, oaza spokoju, figowce, duże patio otoczone malowniczymi arkadami, fontanny, mozaiki, turecka łaźnia, herbaciarnia z wygodnymi kanapami. Tu kończę pielgrzymkę do Mekki pośród twarzy pełnych duchowego upojenia, czekających na 27. noc ramadanu – „Noc siły”.

Angora mini






Najpopularniejsze

Zobacz także