X

Wyszukiwarka portalu iFrancja

Syn ministra spraw zagranicznych ścigany za długi – Tygodnik Angora

Syn ministra spraw zagranicznych ścigany za długi – Tygodnik Angora

Artykuł wprowadzono: 7 listopada 2015

Ma 33 lata. Granatowy garnitur w prążki. W dłoni smartfon. Kciuk drugiej uniesiony w geście „jest ok”. Uśmiech na twarzy z dwudniowym zarostem typu „latino lover”. Ciemne okulary. Biała panama na głowie. Opalenizna zdradza upodobanie do mórz południowych. To Thomas, syn francuskiego ministra spraw zagranicznych Laurenta Fabiusa, jednego z najpotężniejszych ludzi w państwie. Thomas jest ścigany przez amerykański wymiar sprawiedliwości za wystawianie fałszywych czeków.



I oto nakaz aresztowania. „Trybunał w Las Vegas – stan Newada”. Chodzi o przestępstwo – wypisywanie czeków bez pokrycia na niemal trzy i pół miliona euro. Oskarżenie o kradzież. Thomasowi Fabiusowi grozi kara więzienia w amerykańskich zakładach karnych, tyle że nic mu nie zrobią sędziowie zza Atlantyku, gdyż syn szefa francuskiej dyplomacji jest już w ojczyźnie, a ta nie przewiduje deportacji swoich obywateli. Ale tutaj też mu się ziemia pali pod nogami.

Thomas Fabius jest od 2013 roku pod lupą francuskiego fiskusa, który zarzuca mu defraudację i pranie brudnych pieniędzy. „Enfant terrible” ministra spraw zagranicznych ma zakaz wstępu do kasyn na terytorium Francji. Thomas Fabius jest nałogowym hazardzistą. Z wielkim poświęceniem oddaje się pokerowi. Stąd jego pomysł, by z Francji wynieść się do kasyn Monte Carlo, Cypru i USA. Na te ostatnie też ma od kilku dni szlaban. W Monako ma dług sięgający dwóch milionów euro. Na Wyspie Afrodyty w tamtejszym kasynie wygrał 13 milionów euro, tracąc przy tym zaledwie 5 milionów. Według specjalistów w dziedzinie hazardu musiał mieć do dyspozycji 25 milionów, by stawiać takie stawki. Francuzi prowadzący dochodzenie w jego sprawie zastanawiają się, skąd miał na to „kasę”, również na kupno apartamentu (285 metrów kwadratowych) za 7,5 mln euro w szykownej dzielnicy Paryża przy bulwarze Saint-Germain.

Media francuskie próbowały się z nim skontaktować, ale jedynie usłyszały, iż „nikt go nie przesłuchiwał, żaden policjant ani żaden sędzia”. Według Mickaela Pandullo, adwokata z Las Vegas, „prawo jest prawem i zapłacić za długi trzeba będzie”. Ale może to tylko amerykańska naiwna wiara w praworządność. 40 proc. pieniędzy stawianych w kasynach Las Vegas to pożyczone dolary, które trzeba „jakoś” spłacić. Państwo amerykańskie ostrzega turystów: „granie za pożyczone pieniądze to przestępstwo”.

Thomas Fabius zaczynał karierę w hotelarstwie. Z Club Med jeździł jako instruktor tenisa. Po trzech latach wdrapał się na najwyższy szczebel zarządzania siecią luksusowych hoteli. Mając 23 lata, wpadł na pomysł zorganizowania turnieju tenisowego Rolanda Garrosa dla VIP-ów, w którym też wziął udział. Z młodszym bratem Victorem zamierzał kręcić filmy fabularne. I nagle został hazardzistą, a kasyno stało się jego domem. „Nie wkładam do jednego worka spraw sądowych mojego syna i pracy na stanowisku szefa francuskiej dyplomacji. To dwa odrębne zagadnienia” – miał oświadczyć francuski minister spraw zagranicznych. Front Narodowy domaga się dymisji ministra. Rodzina Fabiusów jest zaniepokojona, bo fiskus zainteresował się 315 tysiącami euro, przekazanymi na konto Thomasa ze Szwajcarii przez jego ciotkę. A to jest „niedeklarowany spadek”. (MB)
Na podst.: Le Point, Le Figaro,
Le Parisien






Najpopularniejsze

Zobacz także