X

Wyszukiwarka portalu iFrancja

Siedem kochanek głównych – Paryski nie-co-dziennik – Tygodnik Angora

Siedem kochanek głównych – Paryski nie-co-dziennik – Tygodnik Angora

Artykuł wprowadzono: 13 lutego 2016

Na paryskiej wyspie Cité skwer Vert-Galant łączy dwa brzegi Sekwany niczym kochanków w uścisku miłosnym. Nie tylko w walentynki pielgrzymują tam zakochani za cudem rozkoszy otwierania ciał do końca. Nazwa skweru oznacza zalotnika, amanta, kobieciarza. Również artystę, co sztuką odpowiada na apetyt seksualny. Bo sztuka, jak życie, karmi się seksualnością i albo jest erotyczna, albo nie ma jej wcale – przekonywał Picasso, który 46 lat spędził w Paryżu i nie mógł nie namalować Vert-Galant. Brał w posiadanie kochanki jak kolejne przylądki swego życia i twórczości – Fernanda, Ewa, Olga, Maria Teresa, Dora, Franciszka, Żaklin. Były i inne, ale to one weszły do kanonu siedmiu muz głównych wielkiego grzesznika sztuki.


Fernande Olivier. Piękna modelka, pół głowy wyższa od Picassa, doświadczona nieudanym małżeństwem zastąpiła młodemu malarzowi ulicznice Montmartre’u. Dostrzegł ją na małym placu kalwarii bez krzyża i Chrystusa, jak w drodze do Bazyliki Sacré-Coeur w cieniu drzew czerpała wodę z fontanny. Dał jej kotka, a ona odwzajemniła się skokiem w jego ramiona. Plac nazywał się Ravignan, dziś Emile Goudeau, gdzie pod nr 13 stał drewniany barak, przystań malarzy o pustych brzuchach i genialnych pędzlach. Przypominał łódź, na jakiej praczki prały nad Sekwaną, stąd jego nazwa – Bateau-Lavoir (Statek-Pralnia); nazwa, która obiegła świat niczym Villa Medicis nowoczesnej sztuki. Po siedmiu wiosnach Fernandę zastąpiła Eva.

Eva Gouel. I love Eva, Ma jolie (moja śliczna), Eva et Pablo. Nigdy jej nie namalował, ale takie słowa wpisywał w obrazy powstałe w trakcie ich związku. Poznał ją w Café de l’Ermitage przy bulwarze Clichy. Towarzyszyła fowiście polskiego pochodzenia Ludwikowi Markusowi, który oszalał z zazdrości, jak go z Picassem zdradziła. Hiszpan wynajął atelier przy placu Clichy 130, aby mieli się gdzie spotykać, a gdy ich miłość okrzepła, przenieśli się na Montparnasse. Eva, dziewczyna z prowincji, marzyła o karierze tancerki w Moulin Rouge, pracując tam jako szwaczka. Była największą miłością młodego Pabla, który po jej śmierci na raka dwa lata topił smutek w knajpie La Rotonde przy bulwarze Montparnasse.

Olga Koklova. Eva pragnęła zostać tancerką, a Olga nią była. Rosyjska piękność należała do słynnej trupy baletowej Diagilewa, dla której Picasso projektował scenografię. Tak się poznali, pokochali, pobrali w cerkwi i spłodzili syna Paula. Pablo dostosował się do jej snobizmu, zupełnie zmieniając zwyczaje. Bohemę zamienił na luksus, status światowca i księcia malarzy. Małżonkowie zajęli dwa piętra przy ulicy Boétie 23. Ona zatrudniła służbę, on szofera; dla niej zaczął nosić meloniki i smokingi. To nie mogło trwać długo. Gdy namiętność wygasła, pojawiły się tzw. różnice charakterów i nowa kobieta w ramionach mistrza. Pozostali w separacji, a ich małżeństwo formalnie przetrwało aż do śmierci Olgi w 1955 roku. Umierała chora, samotna, zapomniana.

Marie-Thére`se Walter. Jasnowłosa, ponętna, uległa. – Miałam 17 lat. Byłam niewinną smarkulą. Nic nie wiedziałam o życiu i Picassie, kiedy podszedł do mnie pod Galerią Lafayette, chwycił za rękę i powiedział, że razem dokonamy wielkich czynów. Wynajął jej mieszkanie przy Boétie 44 – naprzeciwko domu zajmowanego z Olgą, przed którą nowy cudzołożny związek 8 lat utrzymywał w sekrecie. Marie dała mu drugą młodość (miał 45 lat), córkę Maję i nowy impuls jego sztuce. Pojawiły się obrazy eksplodujące intensywnym kolorem, zmysłową falistością, krągłością formy. Po śmierci Picassa powiesiła się na południu Francji.

Dora Maar. Komunizująca Chorwatka, nieco wyzywająca, skłonna do egzaltacji i ekstrawagancji. Fotografka związana ze środowiskiem surrealistów. Jedyna kobieta, która dla Picassa była artystyczną i intelektualną partnerką. Poznali się na tarasie kawiarni Deux Magots, gdzie chcąc zwrócić jego uwagę, wbijała ostrze noża w blat stołu między swoimi palcami. Później nawet pobiła się z rywalką o względy swego geniusza. – Po Picassie tylko Bóg – mówiła. Poddana elektrowstrząsom, resztę życia spędziła w osamotnieniu.

Françoise Gilot. „Kobieta – kwiat”. Miała 21 lat, gdy ją poznał w restauracji Le Catalan przy Grands – Augustins, jedząc obiad z Dorą i przyjaciółmi. Tak zapatrzył się w pełnię jej młodości, że dwójkę dzieci mu urodziła (Claude i Paloma). Ale po słonecznej dekadzie zielonooka Françoise stwierdziła, że dłużej nie może żyć z „monumentem historycznym” i jako jedyna kobieta porzuciła Picassa, dotkliwie naruszając jego wszechmoc męską. Cóż miał robić? Wykonał cykl rysunków pod znamiennym tytułem – „Picasso, komedia ludzka”.

Jacqueline Roque. Gdy się poznali w 1953 roku, Pablo miał 72 lata, Jacqueline – 27. Oboje byli w małżeńskich związkach. Rok później mieszkali już razem. Najpierw w Paryżu, potem w Cannes w willi California. Została jego kochanką, modelką, muzą, drugą żoną i ostatnią towarzyszką życia. Przeżyli 20 lat. To jej poświęcił najwięcej portretów, czyniąc z niej swoisty archetyp kobiecości. Jacqueline w kwiatach, Jacqueline z kotem, psem, czarnym szalem, różami, Jacqueline ubrana po turecku, buddyjsku, w atelier, w fotelu… wszędzie. Kompozycje jej twarzy i ciała nakładają się na siebie, zwielokrotniają, przekształcają, deformują, w końcu znikają… 13 lat po śmierci Picassa madame Roque popełniła samobójstwo.

Miłość – ciągle ta sama, archaiczna przystań w ciałach kochanków. Któż jej nie pragnął chwycić w sidła swego pożądania, ten ostatni pozór nieśmiertelności.






Najpopularniejsze

Zobacz także