X

Wyszukiwarka portalu iFrancja

Sardynki z zatoki (Tygodnik Angora)

Sardynki z zatoki (Tygodnik Angora)

Artykuł wprowadzono: 29 października 2016

To jest jeden z najpiękniejszych zakątków Francji. Lasy sosnowe pachnące żywicą. Delikatna bryza od morza. Największa wydma w Europie – Pilat – 110 m wysokości, opadająca stromo wprost do oceanu i wspaniałe owoce morza.



Samo Arcachon to elegancki kurort, w którym bywają gwiazdy estrady i znani politycy, jak były prezydent Nicolas Sarkozy. Zatoka Arcachon słynie z ostryg. W tak niewielkim akwenie występuje ich kilka odmian. Gdy w 1920 roku hodowane tutaj ostrygi gwałtownie wyginęły, sprowadzono „portugalskie” i „japońskie” gatunki. Większość ostryg we Francji pochodzi z zatoki Arcachon.

Trzy miliardy młodych ostryg rocznie przewozi się na specjalne plantacje w Bretanii, Normandii lub nad Morzem Śródziemnym. Cztery odmiany z tego rejonu znacznie różnią się w smaku – jedne są nieco mleczne, słodkawe, pachnące morzem. Inne mają silny zapach warzyw, jeszcze inne cytrusów lub przypiekanych orzechów laskowych. Wszystkie pyszne. Tutaj popularne są także różowe krewetki, które są mniejsze od swoich maleńkich „szarych kuzynek” – zawsze obecnych na ogromnych półmiskach z owocami morza podawanymi w restauracjach w różnych zakątkach Francji. Szare mają około centymetra długości – różowe są o połowę mniejsze. Chętnie się tutaj jada ryby, w tym sardynki mające w wielu miejscach fatalną reputację ze względu na silny zapach w czasie ich grillowania. Ale w tym rejonie przyrządza się je w wyjątkowy sposób.

Przysmak z Arcachon
Dużym pomidorom, „byczym sercom”, odcinamy poprzecznie grube „kapelusze”. Oczyszczamy z miąższu. Sól. Świeżo zmielony pieprz i na pięć minut do piekarnika – 150 stopni C. Na ruszcie grillujemy sardynki, pięć minut na każdym boczku. Teraz sardynki filetujemy, a każdy płat tniemy na dwie-trzy części. Mieszamy je z odrobiną masła z grubymi kryształkami soli morskiej, papryką espelette i z zieloną kolendrą. Tą masą faszerujemy pomidory. Można je podawać z tostami z bagietki, które podsmażamy na patelni, wcześniej wcierając w nie czosnek, a można z cienkimi plastrami dużych ziemniaków, też podsmażanych i posypanych czosnkiem. Można do całości użyć tak zwanego sosu maślanego, a żeby nieco „podbić” jego smak, warto do niego dodać nieco czosnku i kaparów, ale można też sięgnąć po znacznie bardziej wyrazisty w smaku sos bearnaise. Strączki papryki miażdżymy i razem z estragonem i pociętą na drobno szalotką oraz octem winnym redukujemy w garnku. Dodajemy trzy ubite żółtka. Delikatnie podgrzewamy, wlewając po chwili, bardzo powoli, sklarowane masło. Na koniec szczypta drobnej soli morskiej (jeśli wcześniej nie używaliśmy słonego masła), parę kaparów i listek mięty. A do takich sardynek w pomidorach z sosem bearnaise pasują białe wina. Niezłe byłyby z doliny Rodanu, ale że Arcachon leży blisko Bordeaux, to sięg­nijmy po nieco bardziej kwaskowate niż te znad Rodanu – tamtejsze białe bordoskie, na przykład Graves, o pełnym kwiatów bukiecie.




Najpopularniejsze

Zobacz także