X

Wyszukiwarka portalu iFrancja

Sardynka z Arcachon (Tygodnik Angora)

Sardynka z Arcachon (Tygodnik Angora)

Artykuł wprowadzono: 22 maja 2016

W zatoce Arcachon hodują najpyszniejsze ostrygi w całej Francji. Ten region ma jednak znacznie dłuższą listę smakowitych dań. Jednym z nich są sardynki.


Niech się tylko zacznie we Francji sezon grillowania, czyli właśnie maj, gdy święto goni święto, można je łączyć w „mosty”, czyli cztero- lub pięciodniowe ciągi dni wolnych od pracy, i wtedy ogień pod rożnem szaleje na całego. Wśród grillowanych nad Sekwaną i Rodanem dań prym wiodą wszelkie odmiany wołowiny. Są także szaszłyki z jagnięciny poprzekładane zieloną papryką i cielęcina. A wśród ryb – dorada i sardynka. Wiele złego mówi się o tej niewielkiej rybce w kontekście jej zapachu. Gdy nieco „poleży” na ladzie u rybiarza, nawet na lodzie, wtedy charakterystyczny „dymek” unosi się nad okolicą, informując sąsiadów, że przygotowujemy sardynkę z grilla. Specjaliści francuscy od grillowania wsadzają rybę bez względu na jej rodzaj między liście kapusty, a do środka wkładają zioła – tymianek, rozmaryn, pieprz syczuański, dwa ziarnka zmiażdżonego nożem żarnowca, listek mięty – szczególnie tej pieprznej. Mięsko będzie delikatne, pachnące, pełne.

Marynata babuni
W starych przepisach francuskich można znaleźć i taki na marynatę z sardynkami. Rybki należy oskrobać z łusek, wypatroszyć i w miarę możliwości wybrać największe ości. Robić to należy bardzo ostrożnie, bo inaczej całe mięsko nam się rozleci. Sardynki obtaczamy w mące i wrzucamy na patelnię z gorącym olejem. Sardynka skutecznie się zarumienia na jednej stronie, skórka jest złotawo-brązowa i chrupiąca, a wtedy – siup! – na drugi boczek i robimy to samo. Rybki wyjmujemy na papier, który wchłonie nadmiar oleju. Czerwoną paprykę obieramy ze skóry specjalnym nożykiem o piekielnie ostrych igiełkach. Kroimy na ćwiartki. Oczyszczamy z pestek, a to, co zostało, na długie i wąskie pasemka. Z cebulą obchodzimy się nieco ostrzej. (Pamiętajmy! Im ostrzejszy nóż, tym krócej płaczemy). Cebula w plastry. I ona, i papryka na podgrzany olej po sardynkach, a po 5 minutach ocet winny, białe wino, no i teraz orgia ziołowa – świeża pietruszka, tymianek, listek laurowy, szafran, papryka cayenne, gałka muszkatołowa, pieprz syczuański. I to jest marynata, w której przysmażona sardynka powinna co najmniej przez dobę odpoczywać w lodówce. A potem zimne wino Muscadet. Takie samo zresztą jak do sardynki na modłę Arcachon. Choć to inna bajka i znacznie krótsza. Wielkim pomidorom obcinamy kapelusze. Dokładnie je oczyszczamy z pestek. Sól morska ląduje w środku. Papryka espelette. 5 minut w piecyku – 150 stopni. W tym czasie grillujemy sardynki, a potem je filetujemy. Pietruszkę i kolendrę drobno posiekaną mieszamy z masłem – a teraz ze zmiażdżonymi widelcem filetami sardynek, dalej – oregano, bazylia fioletowa. Pomidora usadzamy na kawałku bagietki podsmażonej na oleju. Z białym wytrawnym winem – to jest bajka!






Najpopularniejsze

Zobacz także