X

Wyszukiwarka portalu iFrancja

Przedświąteczny łosoś – Tygodnik Angora

Przedświąteczny łosoś – Tygodnik Angora

Artykuł wprowadzono: 15 grudnia 2015

Ta ryba jest niemal obowiązkowa na Boże Narodzenie. Można sięgnąć po bardziej egzotyczne, ale do świątecznego stołu kalmary, ośmiornice czy nawet zupa z płetwy rekina nie pasują. A łosoś tak.


To nie jest taka prosta sprawa, żeby kupić smaczny filet z łososia. Dobrze, żeby nam „rybiarz” odkroił kawałeczek i dał na spróbowanie. Jeśli mięso ryby rozpływa nam się w ustach „nijako”, „samo”, to takiej nie kupujemy. Teraz z łososiami wyprawia się cuda. Szprycuje się je różnymi środkami chemicznymi i wodą, by nabrały „odpowiedniej barwy”, no i wagi. To jedna ze smaczniejszych, ale i bardziej tajemniczych ryb, nie aż tak jak węgorz, ale zawsze. Jak to się dzieje, że przemierza oceany, by potem składać ikrę tam, gdzie się urodziła – w słodkich wodach rzek? O „dzikim” łososiu możemy raczej zapomnieć. Te, które mamy do swoich kulinarnych eksperymentów, są hodowane w zagrodach, w norweskich fiordach, w wodach Irlandii, Szkocji czy Bretanii. Mogą też być importowane z Chile czy z Alaski. Jemy go na surowo, lekko marynowanego przez 3 – 4 godziny w oleju słonecznikowym, z ziarnkami czarnego pieprzu i koperkiem, obficie skropionego cytryną. Można go piec na ruszcie albo w ziołach, w folii w piekarniku. Można go na chwilę zanurzyć we wrzątku z rozmarynem, a potem osuszyć i wrzucić na patelnię wyłożoną pergaminem. Doskonale smakuje kombinacja „surowy – wędzony” w maleńkiej szklaneczce, posypany kaparami i papryką espelette, albo podawany „na słodko”, z suszonymi owocami – morelami, rodzynkami i śliwkami, okraszonymi bardzo ostrą papryczką piri-piri, ewentualnie ze świeżymi cytrusami – grejpfrutem i plastrami pomarańczy i… też z „czymś” pikantnym na to – może być cayenne. Zupa „łososiowa” z ziemniakami i czerwoną papryką lub carpaccio z parmezanem i świeżo zmielonym czarnym lub kolorowym pieprzem. Tatar z łososia z majonezem, cytryną i posiekaną świeżą kolendrą oraz sokiem z limonki. Spaghetii z łososiem i owocami morza okraszone curry, świeżym ogórkiem i siekanymi migdałami. Łosoś z jajkiem i ikrą pstrąga albo popularne we Francji… ciasto z łososiem i z suszonymi pomidorami. Możliwości są niezliczone i zależą tylko od naszej wyobraźni i smaku.

Gravlax
To skandynawski klasyk. Potrzebny jest oczyszczony z ości, stosunkowo gruby kawałek łososia ze skórą bez łusek. Dlatego najlepiej jest kupić rybę w całości i samemu ją potem przygotować. Zajmuje to do pół godziny, ale marynuje się ją przez trzy doby! Rybę trzeba starannie umyć pod zimną wodą, dokładnie osuszyć. Na bardzo dużym talerzu mieszamy grubą sól morską z kolendrą, kolorowym pieprzem, z czarnym pieprzem i pieprzem syczuańskim oraz z grubo pokrojonym świeżym koperkiem. Układamy na tym łososia. Całość owijamy przezroczystą folią. Trzeba teraz na górze położyć „coś” ciężkiego, żeby rybę przycisnąć. Może być kamień, jakiego używamy przy kiszeniu ogórków czy kapusty. Półmisek wkładamy do lodówki na trzy dni. Przed podaniem łososia i pokrojeniem go w cieniutkie plastry nożem o giętkiej klindze rybę należy wytrzeć z marynaty, ale potem znów posypać, tym razem drobno posiekanym koperkiem i świeżo utartym pieprzem. Można podawać na blinach, z cytryną i śmietaną, ale wtedy przydałaby się szczypta cayenne. Można do tego dodać ikrę łososia lub pstrąga. Królewskie danie wymaga szampana, ale białe, wytrawne wino znad Loary, Saumur Blanc, też zamieni nasze przyjęcie w niepowtarzalną ucztę.






Najpopularniejsze

Zobacz także