X

Wyszukiwarka portalu iFrancja

Prezydent Macron: dostarczymy Ukrainie broń, radary i systemy przeciwlotnicze

Prezydent Macron: dostarczymy Ukrainie broń, radary i systemy przeciwlotnicze

Artykuł wprowadzono: 13 października 2022

Francja dostarczy Ukrainie w najbliższych tygodniach broń, radary i systemy przeciwlotnicze. Naszą doktryną jest odstraszanie. Taktyczny atak bronią nuklearną na Ukrainę nie powinien jednak prowokować reakcji nuklearnej Francji, mówił prezydent Emmanuel Macron w środę podczas wywiadu dla stacji France 2.

„Nie chcemy wojny światowej” – oświadczył Macron. Jednak Francja zintensyfikuje dostawy broni do Kijowa. „Dostarczyliśmy słynne armato-haubice Caesar. Ukraińcy nam dziękują. Będziemy kontynuować” – obiecał prezydent Francji.

„Nie możemy dostarczyć tyle, ile proszą Ukraińcy, bo musimy trochę zatrzymać, aby chronić naszą wschodnią flankę. Chronimy nasze terytorium. Od pierwszych dni (wojny-PAP) wysyłaliśmy żołnierzy i sprzęt do Rumunii. Wzmacniamy naszą obecność na wschodniej flance” – podkreślił Macron.

Zapytany, czy Rosja jest państwem terrorystycznym prezydent nie zgodził się z taką kwalifikacją. Powiedział natomiast, że Rosja 24 lutego dokonała wyboru, by rozpocząć wojnę jednostronnie z sąsiednim krajem i zagroziła całej Europie. Jako taka Rosja „jest państwem, które zdecydowało się iść na wojnę, które zabija (…), które atakuje i które narusza suwerenność Ukrainy”.

„Mówię o zbrodniach wojennych, które dziś pozostawiają ślady” – dodał prezydent. „Władimir Putin musi zakończyć tę wojnę, uszanować integralność terytorialną Ukrainy i powrócić do stołu negocjacyjnego” – przekonywał Macron.

„Kiedy próbujemy budować pokój, musimy rozmawiać. W razie potrzeby porozmawiam z Władimirem Putinem. Mam nadzieję, że wszyscy interesariusze dołączą do dyskusji tak szybko, jak to możliwe” – powtórzył swoje wcześniejsze deklaracje prezydent.

„Nie jesteśmy stroną tej wojny. Pomagamy Ukrainie stawiać opór. Cel Ukraińców jest jasny – odzyskać granice z 1991 roku. Pytanie, czy cele wojenne zostaną osiągnięte tylko militarnie. W interesie Ukrainy i Rosji będzie powrót do stołu i negocjacje” – tłumaczył Macron.

„To nie Francja decyduje o negocjacjach, ale Ukraińcy. „Przygotowujemy się do spędzenia zimy w kontekście wojny. To, co chcemy zrobić, to utrzymać zjednoczoną Europę i stworzyć warunki do negocjacji z Rosją” – kontynuował prezydent. „Negocjacje to nie poddawanie się. Szanujemy integralność terytorialną Ukrainy i jej narodu”.

Prezydent bronił w czasie rozmowy unijnej polityki sankcji wobec Rosji, zauważając, że sankcje zaczynają działać. „Podjęliśmy ukierunkowane sankcje nie przeciwko Rosji czy narodowi rosyjskiemu, ale wbrew interesom osób najbliższych reżimowi i systemowi oraz aby utrudniać finansowanie wojny” – stwierdził Macron.

„Naszą doktryną nie jest eskalacją konfliktu na Ukrainie” – podkreślił Macron zapytany, czy Francja odpowie atakiem nuklearnym w razie ataku nuklearnego Rosji na Ukrainę. „Zawsze mówiłem prawdę francuskim kobietom i mężczyznom. Rosja ma broń nuklearną. Francja też. W tej sprawie nasza doktryna jest jasna. Odstraszanie działa, ale im mniej o tym rozmawiamy, tym bardziej jesteśmy wiarygodni” – stwierdził Macron. Dodał, że taktyczny atak bronią nuklearną na Ukrainę nie powinien prowokować reakcji nuklearnej Francji. „Naszą doktryną jest unikanie eskalacji konfliktu. Nie może rozszerzać go ani geograficznie, ani na przykład poprzez użycie broni chemicznej”.

Zapytany o zaangażowanie Białorusi w wojnę na Ukrainie, Macron stwierdził, że Łukaszenka „zaangażuje się w wojnę wbrew radom sporej części swojego narodu”. „Łukaszenka całkowicie zlekceważył wyniki sondaży zeszłej jesieni, a jego kraj nadal jest objęty sankcjami, ponieważ Białoruś grozi włączeniem swojej armii do ofensywy na Ukrainie – dodał prezydent Francji.

Zapytany o kryzys energetyczny i zmniejszenie dostaw rosyjskiego gazu do Europy, prezydent podkreślił, że: „Europa potrzebuje wybuchu niezależności”. „Wszystkie kraje UE są w takiej samej sytuacji (…) My importujemy energię elektryczną z Niemiec. Gdyby Europa nie była zjednoczonym rynkiem, sytuacja byłaby znacznie gorsza” – zapewnił Macron. „Od początku przyszłego roku musimy rozwijać europejski rynek energii elektrycznej, który nie będzie już zależny od gazu” – podkreślił prezydent. (PAP)




Najpopularniejsze

Zobacz także