X

Wyszukiwarka portalu iFrancja

Paryż i Londyn zacieśniają współpracę w walce z nielegalną imigracją

Paryż i Londyn zacieśniają współpracę w walce z nielegalną imigracją

Artykuł wprowadzono: 11 sierpnia 2020

Paryż i Londyn zacieśniają współpracę by udaremniać małym łódkom z wieloma imigrantami dotarcie do brytyjskich wybrzeży – piszą francuskie media. W ciągu trzech dni w zeszłym tygodniu przez kanał La Manche przepłynęło ok. 500 osób stłoczonych na takich łódkach.

Tę zacieśnioną współpracę poprzedziły spory: Brytyjczycy zarzucają Francuzom brak czujności, a Francuzi, którzy zgodnie z umowami pilnują za Brytyjczyków granicy na kanale, domagają się zmian w brytyjskim prawie i przede wszystkim zwiększenia wkładu finansowego za to pilnowanie.

Francuskie media i brytyjski nadawca BBC informują, że tylko w ostatni czwartek do wybrzeży Wielkiej Brytanii przybiło ponad 200 osób, a w piątek było ich 130. Rok 2020 bije rekordy, jeśli chodzi o nielegalną imigrację na Wyspy, również dzięki blokadzie sanitarnej.

W tym roku do Anglii dotarło już ok. 4 tys. osób, w tym kobiety ciężarne i dzieci, na ok. 300 łodziach. „Przepłynięcie przez La Manche jest bardzo niebezpieczne i bardzo intratne dla przemytników” – pisze portal Infomigrants.

W celu zatrzymania tej fali rząd brytyjski powierzył byłemu oficerowi marynarki wojennej Danowi O’Mahoney „spowodowanie, by La Manche stał się +nieprzejezdny+”, „w ścisłej współpracy z Francuzami” – zaznaczyła w komunikacie szefowa brytyjskiego MSW Priti Patel.

Londyn wzywa przede wszystkim „do wzmocnienia działań we Francji”, wśród nich również do zatrzymywania łodzi na morzu i odholowywania ich do miejsca, z którego wypłynęły.

Wtorkowy „Le Figaro” przypomina, że „na mocy zawartych w 2004 roku porozumień francusko-brytyjskich z Touquet, nieco znowelizowanych w Sandhurst w 2018 roku, to Francja spełnia rolę ochroniarza granic za Anglików, w zamian za finansowanie tych czynności”.

Szef MSW Francji Gerald Darmanin, podkreślając, że „władze francuskie są całkowicie zmobilizowane by uniemożliwić wypłynięcie (nielegalnych emigrantów)”, powiedział w lipcu, że jego służby „potrzebują na to dodatkowych środków”. Według brytyjskich gazet Paryż domaga się od Londynu dodatkowych 32 milionów euro.

Postawę władz brytyjskich skrytykował przewodniczący rady regionu Hauts de France Xavier Bertrand, wskazując, że ich – jak to ujął – „pobłażliwe prawodawstwo” przyciąga nielegalną migrację.

Cytowany w „Le Figaro” polityk uznał, że „wciąż jest zbyt wiele stref nieobjętych patrolami sił bezpieczeństwa”, które potrzebują dodatkowego wyposażenia, „przede wszystkim dronów”. Według niego „to, co Anglicy dają obecnie Francuzom na ochronę granicy, jest niewystarczające”.

PAP




Najpopularniejsze

Zobacz także