X

Wyszukiwarka portalu iFrancja

Napad w rozmiarze XXL (Tygodnik Angora)

Napad w rozmiarze XXL (Tygodnik Angora)

Artykuł wprowadzono: 8 października 2016

Byli zamaskowani. Przebrani za policjantów. Uzbrojeni. Było ich pięciu. Pojmali dozorcę, który zaprowadził ich do apartamentu Kim Kardashian. Ochroniarza nie było. Poszedł z siostrami Kim na dyskotekę. W okamgnieniu rabusie zwinęli biżuterię za 9 milionów. W tym zaręczynowy pierścionek Kim z 20-karatowym brylantem. Najwyższy łup, jaki dostał się rabusiom we Francji od 20 lat.



Napastnicy mówili po francusku, bez akcentu. Byli – jak to ujęła policja – „typami europejskimi”. Anonimowy adres. Żadnych wywieszek przy potężnych drzwiach. Wnętrza urządzone według klasycznych wymogów francuskich pałacyków. Marmury. Koń z brązu. I cisza w morzu zgiełku na położonym o kilkaset kroków dalej bulwarze Haussmana. Dziewięć apartamentów. Ten najbardziej okazały, na ostatnim piętrze ma taras z przepięknym widokiem na „miasto światła i miłości”. – Cicho i spokojnie, a o tym, że ktoś nowy tutaj przybywa, dowiadujemy się po kolejnych limuzynach, jakie parkują przed hotelem”– mówi emerytka z naprzeciwka. Alain, kelner w pobliskiej brasserie opowiada, że niekiedy mieszkańcy hotelu wpadali tu na kawę. – Tu mieszkał Zlatan Ibrahimowicz, gdy grał w PSG, Madonna, Prince – mówi kelner z kafejki Madelaine.

Kim Kardashian przyleciała do Paryża, by wziąć udział w Fashion Week – pokazach mody. O 2.20 w nocy z niedzieli na poniedziałek, gdy leżała w łóżku, dwóch z pięciu napastników wtargnęło do jej sypialni. Związali jej taśmą klejącą ręce i nogi w kostkach. Zrabowali kosztowności, a ofiarę wsadzili w łazience do wanny i tam ją zostawili. Sami uciekli na rowerach, które czekały na dziedzińcu hotelu, oddane do dyspozycji gości.

Francuska policja twierdzi, że rabusie byli doskonale poinformowani przez jakąś „wtyczkę”, że Kim jest w apartamencie bez ochroniarza. Karl Lagerfeld, jedna z ikon świata mody, nie był zaskoczony tym, co się stało. – Jeśli ktoś jest tak znany i tak się obnosi na prawo i lewo ze swoją biżuterią i wiadomo, w jakim hotelu się zatrzymał, to trudno się dziwić, że znajdą się osoby, które chętnie się będą chciały podzielić takim bogactwem. W Paryżu pojawiły się plotki, że był to udawany rabunek. Kim sama go zorganizowała, bo jej celem jest powrót na pierwsze strony. Na jej Twitterze i Facebooku zarejestrowanych jest ponad 161 milionów fanów. Trzy razy tyle, co na stacji telewizyjnej CNN czy na stronie „New York Timesa”. Takiego zamieszania w internecie wokół niej nie było od 2014 roku, gdy ukazało się jej zdjęcie nagiej z butelką szampana na rozłożystej pupie. (MB)

Na podst. Le Parisien,
BFM TV, Daily Mail






Najpopularniejsze

Zobacz także