X

Wyszukiwarka portalu iFrancja

Kultura w zasięgu ręki

Kultura w zasięgu ręki

Artykuł wprowadzono: 12 kwietnia 2020

Wirtualne wizyty w muzeach, koncerty, przedstawienia. Aktorzy czytający książki, muzea udostępniające za darmo swoje zasoby. Artyści i graficy tworzący i dzielący się w mediach społecznościowych swoimi pracami. Sztuka w czasach epidemii przeniosła się do wirtualnego świata.

Zaczęło się od żartu dwójki znajomych szukających sposobu na zabicie nudy w czasie kwarantanny. Od słowa do słowa powstało wyzwanie #tussenkunstenquarantaine („między sztuką a kwarantanną”). Pomysł szybko podchwycili użytkownicy mediów społecznościowych w Holandii. Kiedy wyzwanie rzuciło swoim fanom popularne w mediach społecznościowych Rijksmuseum, zabawa wypłynęła na szerokie wody. Wkrótce do przebieranek i tworzenia własnych interpretacji słynnych obrazów zaczęły zapraszać kolejne muzea, od Getty Museum po Muzeum Sztuk Pięknych w Lyonie, które zaproponowało swoim fanom na Facebooku, aby interpretowali dzieła z jego kolekcji. Hashtag #międzysztukąakwarantanną bije rekordy popularności, a internet zalewają zabawne zdjęcia ludzi poprzebieranych za Mona Lizę, Dziewczynę z perłą i setki innych postaci z obrazów od starożytności po XXI w. Tradycyjną sztuką bawią się też artyści i graficy. W efekcie Pomarańczarka Gierymskiego nie szuka już kupców na ulicy, ale smutno wygląda przez okno, Pożegnanie powstańca Grottgera zmienia się w Pożegnanie zaopatrzeniowca, a Śniadanie na trawie Maneta przerywa przybycie policji. Sztuka staje się więc sposobem na oswojenie sytuacji poprzez śmiech, ale też odskocznią od codziennych niepokojów i stresu.

Swojego miejsca w wirtualnym świecie szukają też niezależni artyści. To oni są wśród osób, które ekonomicznie już mocno ucierpiały z powodu epidemii. Starają się więc zorganizować sobie czas w nadziei na lepszą przyszłość, a zarazem umilić go innym, dzieląc się swoim talentem. Wśród nich są muzycy, którzy siedząc we własnym domu, organizują koncerty online. Członkowie Francuskiej Orkiestry Narodowej nagrali w ten sposób doskonałą interpretację Bolera Ravela (w finale gra aż 50 osób naraz!). Tancerze, także ci, którzy na co dzień pracują w najlepszych zespołach baletowych świata, udzielają lekcji na Instagramie, Facebooku czy YouTubie. Paradoksalnie czas epidemii to prawdopodobnie jedyna okazja, by móc poćwiczyć baletowe pozy i kroki na zajęciach prowadzonych przez gwiazdy takie jak Eleo­nora Abbagnato, étoile (dosł. gwiazda – najwyższy stopień w hierarchii paryskiej opery) w Opéra de Paris czy Tiler Peck i Ashley Bouder, primabaleriny New York City Ballet.

W te trendy wpisują się także instytucje, takie jak Opera Paryska, która za darmo udostępniła swoim widzom m.in. opery Manon i Don Giovanni oraz balety Giselle i Jezioro łabędzie. Muzea organizują wirtualne wycieczki. Luwr proponuje aż cztery różne „trasy”. Możemy obejrzeć wystawę „Postać artysty”, zwiedzić egipskie starożytności, średniowieczny Luwr i Galerię Apollona, gdzie znajdują się królewskie insygnia oraz spektakularny sufit. Z kolei Biblioteka Narodowa Francji udostępnia na Facebooku ciekawostki dotyczące swoich zbiorów, np. o mumii Kleopatry, która długo była przechowywana przez bibliotekę i według legendy została pochowana w ogrodzie jednej z siedzib BnF. Instytucje kultury robią więc wszystko, aby zachować kontakt z odbiorcami i przynajmniej minimum aktywności.

Do tego dochodzą istniejące już zasoby, np. Google Arts & Culture proponuje m.in. „francuskie cuda, które możesz obejrzeć z domu”, gdzie zabiera nas w podróż od Mont Blanc po Operę Paryską. W dzisiejszym świecie komunikacja na odległość jest więc ogromnie ułatwiona dzięki nowym technologiom, choć tworzenie wartościowych i ciekawych materiałów wymaga pomysłu, wiedzy i umiejętności technicznych. Wiele instytucji kultury i artystów stanęło jednak na wysokości zadania, dając nam chwilę wytchnienia w trudnej rzeczywistości.

Magda Sawczuk




Najpopularniejsze

Zobacz także