X

Wyszukiwarka portalu iFrancja

Kuloodporne kamizelki dla załóg ambulansów w departamencie Var

Kuloodporne kamizelki dla załóg ambulansów w departamencie Var

Artykuł wprowadzono: 26 września 2018

Pracownicy pogotowia ratunkowego w Toulon i Seyne-sur-Mer w departamencie Var, otrzymali kamizelki kuloodporne. Mają je zakładać podczas ryzykownych interwencji, do których wysyłane są karetki pogotowia.

Var to położony na południu Francji department, należący do regionu Prowansja-Alpy-Lazurowe Wybrzeże. Z uwagi na troskę o bezpieczeństwo pracowników medycznych, władze departamentu wprowadzają do wyposażenia karetek pogotowia w Toulon i Seyne-sur-Mer kamizelki kuloodporne. Będą one zakładane podczas interwencji uznanych za ryzykowne.

Niekiedy pracownicy ambulansów muszą odnaleźć się w szczególnie groźnych sytuacjach, jak atak terrorystyczny, porachunki grup przestępczych, niosąc pomoc więźniom w zakładach karnych czy też niezrównoważonym psychicznie pacjentom, narażając się na ryzyko utraty zdrowia lub życia. Szef pogotowia ratunkowego w tym departamencie przyznaje, że dotychczas ratownicy medyczni nie byli wyposażeni i chronieni w sposób, w jaki powinni. Teraz ma się to zmienić.

Ratownicy, wzywani w następstwie zamieszek, porachunków gangsterskich, ataku nożownika czy do opatrzenia chorego psychicznie pacjenta, będą wyposażeni w kamizelki kuloodporne. Tego typu ochrona będzie też szczególnie wymagana podczas interwencji w więzieniach, po ataku terrorystycznym, a także w niebezpiecznych częściach miasta.

Kamizelki występować będą w trzech rozmiarach – M, L i XL i zostaną odpowiednio oznakowane, w zależności czy zakładać będzie ją lekarz, pielęgniarka czy kierowca karetki. Pomysłodawcy projektu przypominają jednak, że wprowadzona ochrona nie zwalnia służb medycznych z przestrzegania przepisów bezpieczeństwa i zachowania ostrożności. Nie posiadają oni bowiem ani kasków, ani narzędzi obronnych, a kamizelka nie jest w stanie ochronić przed wszystkimi zagrożeniami. 

Wprowadzone środki bezpieczeństwa są odpowiedzią na zabójstwa, do których doszło niedawno w okolicach miasta Tulon. Na początku miesiąca zastrzelony tam został młody piłkarz i nastoletni chłopiec. Ich śmierć była prawdopodobnie wynikiem porachunków okolicznych gangów. Ratownicy medyczni interweniowali kilka minut po strzelaninie.




François Braun – prezes Samu France, zdystansował się od tej decyzji. Stwierdził, że ratownicy medyczni nie są przeszkoleni, by interweniować w niebezpiecznych strefach do tego jest policja i strażacy wyposażani w kamizelki kuloodporne. Po ataku czy strzelanie, lekarze udzielają rannym pomocy w zabezpieczonych przez służby sektorach. Dodał też, że jest to inicjatywa lokalna, która nie powinna stać się regułą dla wszystkich karetek pogotowia we Francji.

Katarzyna Konopka






Najpopularniejsze

Zobacz także