X

Wyszukiwarka portalu iFrancja

Koronawirus: jak operatorzy internetu poradzą sobie ze zwiększonym ruchem w sieci?

Koronawirus: jak operatorzy internetu poradzą sobie ze zwiększonym ruchem w sieci?

Artykuł wprowadzono: 16 marca 2020

W związku z ostatnimi zaleceniami co do pracy zdalnej, może dojść do znacznego obciążenia sieci internetowych. Nie ma co ukrywać – wzrośnie liczba wideokonferencji, lekcji online czy nawet graczy internetowych, którzy nudząc się na kwarantannie postanowią zagrać kilka partyjek w Fortnite. Czy francuskie sieci okażą się wystarczająco pojemne, aby przetrwać ten ciężki okres? 

W związku z niedawno ogłoszoną pandemią, Emmanuel Macron podkreślił, że przedsiębiorcy powinni umożliwić swoim pracownikom pracę bez konieczności wychodzenia z domu, jeśli tylko istnieje taka możliwość. Jednocześnie odwołane zostały zajęcia na uniwersytetach oraz w szkołach, a wszystkie placówki, które nie są niezbędne do funkcjonowania społeczeństwa, zostały zamknięte. Tym samym, spora część populacji zostaje w domu i – chcąc nie chcąc – przyczynia się do większego ruchu w sieci Internet. 

Patrząc na statystyki krajów, które już wcześniej zostały dotknięte pandemią, można zauważyć, że doszło do wyraźnego zwiększenia aktywności w Internecie. Prezes generalny telefonii Telecom Italia we Włoszech Luigi Gubitosi, stwierdził, że korzystanie z sieci internetowych wzrosło o ponad 70%. Co ciekawe, większość użytkowników to tak naprawdę uczniowie i studenci, którzy bardzo mocno obciążają sieć, grając w gry online takie jak Fortnite czy Warzone. 

W paryskiej firmie Telehouse – miejscu przechowywania infrastruktury informatycznej, z której korzystają setki firm internetowych (jest to jeden z najważniejszych węzłów tego typu w Europie), doszło do podwojenia ilości żądanych połączeń na przełomie lutego oraz marca. Nie ma co ukrywać, że jest to zdecydowanie związane z epidemią koronawirusa. Zgodnie ze statystykami, we wcześniejszych latach nie dochodziło w tym okresie do podobnych sytuacji – twierdzi prezes przedsiębiorstwa Sami Slim. 

Niektóre z przedsiębiorstw z sektora telekomunikacji podjęły odpowiednie środki, aby żaden z pracowników nie został zainfekowany przez wirusa, w celu uniknięcia ewentualnych przestojów w pracy. Co więcej, Telehouse zdecydował, że personel ich firmy będzie do dyspozycji 24 godziny na dobę, aby w razie konieczności klienci nie musieli wysyłać na miejsce techników z zewnątrz. 

Nie ma jednak powodu do obaw – zapewnia Jean-Paul Arzel, dyrektor sieci Bouygues Telecom. Twierdzi on, że sieci internetowe są przyzwyczajone do szczytowych ilości połączeń i nie powinno to sprawić żadnych problemów nawet w przypadku zwiększonej liczby pracowników zdalnych (czy grających w gry uczniów). Operator SFR dodaje, że w przypadku niedawnych strajków aktywność w internecie także była zwiększona i nie przewiduje się, aby w obliczu koronawirusa miała wzrosnąć bardziej. 

Niemniej jednak, w przypadku, kiedy nastąpi przeciążenie sieci operatorzy mogą wprowadzić odpowiednie środki zaradcze. Może wtedy dojść do obniżenia jakości połączeń wideo dla osób prywatnych na rzecz osób wykonujących obowiązki zawodowe. Niewykluczone będzie także zwolnienie prędkości internetu dla wszystkich, aby każdy mógł korzystać z minimum transferu danych, który umożliwi kontynuowanie pracy.

Maciej B.




Najpopularniejsze

Zobacz także