X

Wyszukiwarka portalu iFrancja

Językowe zasadzki we francuskich restauracjach

Językowe zasadzki we francuskich restauracjach

Artykuł wprowadzono: 16 września 2018

Często zdarza się, że idąc do restauracji we Francji staramy się spróbować naszych sił w znajomości języka francuskiego. Można jednak bardzo szybko stracić motywację do nauki tego pięknego języka, lub po prostu nerwy, kiedy kelner przynosi nam coś zupełnie innego, od tego, co myśleliśmy, że zamawiamy.

Z czym kojarzy mi się Francja? Przede wszystkim z przepysznym jedzeniem, wyśmienitym winem i zachwycającym entourage’em. Lecz nawet najwspanialej zaplanowany wieczór może przyćmić omyłkowo zamówiona potrawa. Oto wpadki, które mogą się przytrafić w momencie, kiedy nie mamy na co dzień do czynienia ze słownictwem restauracyjnym.

Podstawową zasadą jaką trzeba stosować we francuskiej restauracji, to nie tłumaczenie dosłownie tego co jest napisane. Naprawdę, lepiej zadać parę pytań kelnerowi na temat danego dania niż później żałować. Na przykład ,,faux filet’’ – w dosłownym tłumaczeniu fałszywy filet, to nie wegetariańskie danie sporządzone z innych produktów niż mięso, lecz po prostu najzwyczajniejszy stek wołowy. Ciekawym przykładem tej zasady jest również ,,tête de moine’’ głowa mnicha. Przy tłumaczeniu dosłownym mogłoby być ciekawie … , lecz jest nazwa szwajcarskiego żółtego sera podawanego w formie kwiatuszków.

Język francuski posiada wiele słów o podobnym brzemieniu w języku polskim, lecz znaczenia tychże słów często są zupełnie inne. Tym razem weźmy pod lupę rzeczownik côtelettes. Pierwsze skojarzenie przywodzi na myśl najzwyczajniejszy, rozklepany panierowany kotlet. Jednak po zamówieniu tegoż dania, ku naszemu zdziwieniu otrzymamy żeberka.  Podobnie będzie, kiedy złożymy zamówienie na tzw. boudin, jeżeli ktoś myśli, że dostanie budyń jest w grubym błędzie, gdyż boudin to po prostu kaszanka.

Bardzo ciekawym przykładem jest także omelette norvégienne. Danie to nie ma nic wspólnego z tradycyjnym omletem. Jest to deser przygotowywany z zapieczonych lodów na cieście biszkoptowym lub puddingu, przykrytych ubitą z cukrem pianą jajeczną.

Na koniec mój ulubiony przysmak –„macaron’’, który nie jest makaronem, tylko słodkim ciasteczkiem przyrządzonym z białek jaj, cukru pudru i mielonych migdałów, występującym w wielu jaskrawych kolorach i często w zaskakujących smakach.




Francuski jest pięknym językiem, trzeba jednak bardzo uważać, aby zbytnio nie kierować się intuicją, lecz gruntowną wiedzą. Mam nadzieję, że ten artykuł pomoże tak zamówić danie główne, aby nie otrzymać deseru

<em>Kamil Piskorz</em>






Najpopularniejsze

Zobacz także