X

Wyszukiwarka portalu iFrancja

Jak odnieść sukces nad Sekwaną, czyli… – Tygodnik Angora

Jak odnieść sukces nad Sekwaną, czyli… – Tygodnik Angora

Artykuł wprowadzono: 16 kwietnia 2016

Bez kultury się nie uda

Do Maintenon – historycznego miasteczka na zachód od Paryża – krasnostawianin Marek Kokotowski przybył w 1990 roku. Bez języka, za to przepełniony ambicją, nie liczył na to, że piłkarskie umiejętności szerzej uchylą mu drzwi do francuskiej rzeczywistości.

Pewnego dnia wykazał je w regionalnym turnieju. I klub sportowy z Nogent-le-Roi zaproponował mu miejsce w drużynie. – Przekonałem ich do siebie grą, ale ważne okazało się moje pochodzenie. Francuzi interesowali się Polską, wszystkim, co ówcześnie sobą reprezentowała. Futbol i słowo La Pologne przetarły mi ścieżki na przyszłość – wspomina. Dość szybko zmienił nie tylko klubowe barwy na Football Club de Lucé, rozgrywający mecze w wyższej lidze National 3, ale też postarał się o dodatkową pracę. Otrzymał ofertę z firmy budowlanej Isorex.

Stawił się tam niezwłocznie, otrzymał buty ochronne i tak jak stał, w codziennym ubraniu, ruszył z ekipą na teren budowy. Strach towarzyszył pierwszej wspinaczce na niebosiężne rusztowania, gdzie polecono mu przecieranie styropianu izolowanej elewacji budynku. Męczący dzień upłynął rodakowi na wątpliwościach dotyczących natury samej pracy, ale – co należy podkreślić – był pierwszym z dwudziestu lat jego kariery zawodowej w tej firmie, wiodącej od owego podrzędnego stanowiska budowlanego po fotel dyrektora technicznego. Jako jedyny w klubie grał i pracował. Z uporem łączył zmęczenie pracą z wysiłkiem treningowym.

Wyniki sportowe gruntowały miejsce Polaka w gronie kolegów, natomiast doskonałe relacje z nimi, zaradność i energię dostrzegli szefowie firmy. Po dwóch latach nasz rodak awansował na szefa ekipy budowlanej, pozostawiając w polu konkurentów z pokaźniejszym doświadczeniem. Kolejne szczeble kierownicze to rola kierownika budowy, następnie kluczowe stanowisko conducteur de travaux z nadzorem wykonawstwa, planowaniem działań firmy, gospodarki materiałowej i koordynacji zasobów ludzkich, wreszcie obowiązki dyrektora technicznego Isoreksu.

Czas pozwolił Kokotowskiemu poznać Francję od podszewki. W karnecie dokonań zapisał prace budowlane sieci hoteli Premie`re Classe – to wespół ze znanym paryskim architektem, z którym współpracował także przy projekcie kompleksu mieszkalnego Canopy i kliniki Breteche w Nantes. Dorzućmy Lion, Tour, Orlean i Genewę, bo nasz rodak angażował Isorex również za granicą. Na pewien czas enklawą kierowanych przez niego projektów stało się Jersey – jedna z Wysp Normandzkich podległych Wielkiej Brytanii. We współpracy z Anthonym Joubertem – zrealizowano tam trzy projekty wyróżniające się w otoczeniu jachtowej mariny Saint-Helier, stolicy Jersey: budynki kompleksów mieszkalnych Albert Pier Housung i Liberty Wharf oraz pięciogwiazdkowy Raddison Hotel. Prace w obiektach prowadziła ekipa 40 pracowników, w tym połowa z Polski. W roku 2008 Libert Wharf otrzymała prestiżową nagrodę Project of the Year, przyznawaną w Londynie za technologiczną innowacyjność i solidność wykonawstwa.

Znajomość Kokotowskiego i Jouberta nie ustała z zakończeniem prac w Saint-Helier. Jeszcze w ich trakcie zaproponował mu weekendowy wypad do Warszawy. Miało to miejsce jesienią i gęste mgły sparaliżowały lotniska. – Z konieczności pozostaliśmy w stolicy kolejne trzy dni, rozbudzając tym samym zainteresowanie Anthony’ego Warszawą i Polską. Joubert wracał tu wielokrotnie, kończąc jeden z pobytów małżeństwem z koleżanką żony Kokotowskiego. Do wizyt w Polsce nasz rodak skłania swoich klientów – osoby o określonej pozycji społecznej, z którymi zaprzyjaźnił się podczas prac budowlanych w ramach założonego kilka lat temu własnego przedsiębiorstwa MS BAT.
Jak sam ocenia, osiągnięcie pułapu, na którym pojawia się znaczący klient i tłusty kontrakt, możliwe jest tylko drogą starań o jakość potwierdzoną certyfikatami. Francja rygorystycznie reglamentuje sferę produkcji i usług i na wagę złota są tu atesty posiadanych specjalizacji, kursów, szkoleń. Profil budowlanej działalności Kokotowskiego wymaga niezbędnego certyfikatu Qualibat, uzasadniającego wiarygodność firmy, wiedzę technologiczną, kwalifikacje pracowników (wielu jest z Polski), jej dobrą kondycję ekonomiczną. To nie wszystko: aby zapewnić jej optymalną perspektywę rozwojową na francuskim rynku, nasz rodak uzyskał certyfikat RGE (Reconu Garant de l’Envirement). Co oznacza, iż firma zapewnia poziom prac zgodny z najwyższymi normami ochrony środowiska i oszczędności energii i wskazuje klientom wykonawcę sprawdzonego, któremu bez obaw można powierzyć fundusze i zawierzyć jakości jego pracy.

26-letnie doświadczenie zawodowe nad Sekwaną skłoniło naszego rodaka do stwierdzenia ważnego dla rozpoczynających tu karierę: zarówno przy obsadzie stanowiska pracownika podstawowego, jak i wykwalifikowanego, pożądanego w biurze, w banku czy za kierownicą ciężarówki – kultura osobista liczy się ponad wszystko. Doświadczenie, motywacja i innowacyjność są ważne, ale to nie decydujące atuty; to raczej norma. Natomiast osobista kultura buduje cenne relacje biznesowe każdego szczebla i tym samym najdobitniej mówi o randze firmy. Stąd ten na nią niewidzialny, ale za to zdecydowany nacisk. – Dopiero we Francji doceniłem, jak ważnym paszportem do ułożenia sobie tutaj życia stała się kultura wyniesiona z rodzinnego domu – przyznaje Kokotowski. – Było mi łatwo wkomponowywać się w najróżniejsze sytuacje międzyludzkie, współgrać z ludźmi o skrajnie odmiennej mentalności i z odległych sobie kręgów kulturowych.

Andrzej Łapiński








Najpopularniejsze

Zobacz także