Według strażników katedry Notre Dame ogień pojawił się u nasady iglicy

Według strażników katedry Notre Dame ogień pojawił się u nasady iglicy

Artykuł wprowadzono: 17 kwietnia 2019

Wczoraj prezydent Emmanuel Macron oznajmi, że chce, by odbudować katedrę w ciągu pięciu lat.
Ważnym etapem będzie również poznanie przyczyn tej tragedii. W tym celu paryska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania pożaru.

Od poniedziałkowego wieczoru czterdziestu śledczych z brygady kryminalnej policji sądowej i dziesięciu techników usiłuje odkryć przyczyny żywiołu, który strawił dach katedry Notre Dame. Śledczy przesłuchali już ponad 30 osób, w tym pracowników pracujących przy pracach remontowych, brygadzistów, pracowników katedry i strażników.
Według zeznań tych ostatnich ogień pojawił się z boku u nasady iglicy, od strony Sekwany. Zauważyli i sfotografowali oni około trzymetrowe płomienie. Parę minut wcześniej na ekranach kontrolnych pojawił się alarm informujący o pożarze. Kiedy udało im się dotrzeć na miejsce, korzystając z windy, intensywność płomieni uniemożliwiła im interwencję. Tymczasem według informacji medialnych, wskutek błędu informatycznego ekran wskazał strażnikom złe miejsce pożaru. Mogło to opóźnić interwencję straży pożarnej. Dochodzenie wyjaśni, czy tak rzeczywiście było.

Zadaniem śledczych będzie zbadanie, co mogło wywołać tak gwałtowny pożar. Pod uwagę brane jest m.in. zwarcie instalacji elektrycznej.
Na czas renowacji iglicy zainstalowano tam ważące 500 ton rusztowanie i dwie windy. W planach była również instalacja trzeciej windy umożliwiającej dotarcie do wierzchołka iglicy. Przed wybuchem pożaru dwie z nich funkcjonowały już od kilku dni. Według szefa firmy Europe Échafaudage, zajmującej się pracami renowacyjnymi zachowano wszelkie procedury bezpieczeństwa.

Śledczy rozważają także inne możliwości. Dzisiaj katedra będzie fotografowana i filmowana z góry przy pomocy dronów, co ma pomóc w ustaleniu jak wyglądały pierwsze minuty pożaru. Następnie, po wykonaniu modeli 3D, przeprowadzona zostanie symulacja jego przebiegu, mająca na celu ustalenie zarzewia pożaru.
Dane zebrane za pomocą dronów pomogą w sprawdzeniu solidności struktury katedry. Dopiero po uzyskaniu pewności, że nie ma ryzyka jej zwalenia się, na miejsce wysłani zostaną specjaliści, aby dokonać dalszych ustaleń – jeżeli takowe będą możliwe, z uwagi na ogrom zniszczeń i ilości użytej do gaszenia płomieni wody.

Według źródeł zbliżonych do śledztwa, będzie ono długie i trudne: „Możliwe, że nigdy nie poznamy przyczyn tego pożaru”.


Najpopularniejsze

Zobacz także