Siedem liderek głównych – Paryski nie-co-dziennik

Siedem liderek głównych – Paryski nie-co-dziennik

Artykuł wprowadzono: 3 marca 2019




Kobieta nigdy nie wie, czego chce, ale nie spocznie, dopóki celu nie osiągnie – ironizował Jean-Paul Sartre. Ale to przeszłość. Dziś już dobrze wie, czego chce. Jest pewna siebie, wyzwolona, błyskotliwa. Do niej będzie należał świat albo nie będzie go wcale – żeby strawestować inną formułę osobnika gatunku samczego, który żegna się z władczą pozycją głowy świata i rodziny.

W Paryżu rządzonym przez kobietę mera Annę Hidalgo Dzień Kobiet zbiega się z dniem pięknoducha poety. Przypadek, bo nad Sekwaną kobiety mocno stąpają po ziemi. Wzbudzają niepokój u mężczyzn, przewyższając ich intelektualnie, lepiej wykształcone na każdym poziomie kształcenia. Inne wskaźniki pokazują, że im więcej jest ich w zarządach, tym firmy lepiej prosperują i są rentowniejsze. Przedsiębiorczość, zaradność zawodowa, społeczna i życiowa cechują także paryskie polonuski, które pod tym względem jeszcze bardziej górują nad swymi męskimi pobratymcami.

Oto takich, ad exemplum – siedem liderek głównych:
Elizabeth Czerczuk. Aktorka, reżyserka, założycielka i właścicielka teatru Laboratoire oraz szkoły aktorskiej przy rue Marsoulan w XII dzielnicy Paryża. To jedyna profesjonalna scena we Francji realizująca polską dramaturgię. Miejsce magiczne, z metafizycznym pazurem, łączy różne estetyki ekspresji ciała, ruchu, gestu. Teatr żywy, zaangażowany, wciągający widza w bezpośredni dialog, często niweluje granice między widzem i aktorem. Inspiruje się sztuką sceniczną Grotowskiego, wystawia Witkiewicza, Gombrowicza, Kantora, także Szekspira, Becketta czy Brechta. Teatr powracający do źródeł, teatr katharsis.

Magda Danysz. Właścicielka galerii. Flirtuje z kakofonią współczesnych sztuk wizualnych. To biznes piękny, acz mocno chimeryczny. Jej galeria przy rue Amelot konkuruje z pięciuset innymi galeriami paryskimi. Trzy kondygnacje na 500 metrach kw. oferują wystawienniczy rozmach, zwłaszcza artystom spod znaku street art, numeric art czy pop surrealizmu. Swoją pierwszą galerię paryską otworzyła, mając 17 lat, a dziś ma galerie także w Szanghaju i Londynie.

Maria Delaperrière. Profesor Sorbony, filolog, pedagog. Wykładowczyni kierująca Ośrodkiem Badań nad Europą Środkową w Narodowym Instytucie Cywilizacji i Języków Wschodnich INALCO. Specjalistka od niemożliwego, które dzięki jej pasji staje się możliwym, bo z powodzeniem uczy Francuzów polszczyzny. Propaguje też literaturę polską na równi z francuską. Jest również sekretarzem generalnym Polskiego Towarzystwa Historyczno-Literackiego przy Bibliotece Polskiej w Paryżu.

Ella Jaroszewicz. Właścicielka „Studia Magenia”, Europejskiej Akademii Teatru Ciała w samym sercu Paryża. Słowo „magenia” wymawiane po francusku brzmi – „marzenia”. Marzenia oswojone, przemyślane, technikami pantomimy i sztuką baletu urzeczywistniane. Pracuje ze studentami według własnych, oryginalnych metod wypracowanych podczas długiej artystyczno-pedagogicznej kariery. Ella występowała w zespole Henryka Tomaszewskiego. Była pierwszym profesorem pantomimy w szkole baletu Opery Paryskiej. Prowadziła zajęcia w Teatrze Champs élysées i w Międzynarodowej Szkole Pantomimy Marcela Marceau, którego była żoną, mima wszech czasów, artysty porównywanego do Chaplina.



>
Barbara Romanowicz. Wybitny naukowiec. Profesorka paryskiego Collège de France i kalifornijskiego Uniwersytetu Berkeley. Geofizyk, sejsmolog, autorytet w badaniach wnętrza Ziemi. Zajmuje się fizyką źródeł trzęsienia ziemi, tworzeniem obserwatoriów sejsmicznych na lądzie i dnie oceanów. Uwielbiana przez studentów. Córka Zofii i Kazimierza Romanowiczów, pisarki i zasłużonego księgarza polonijnego.

Hanna Stypułkowska-Goutierre. Prezeska Polskiej Izby Przemysłowo-Handlowej we Francji, adwokatka, ambasadorka polskiej gospodarki. Pomaga firmom polskim poruszać się na trudnym rynku francuskim. Wcześniej pomagała firmom francuskim wejść na nieznany im rynek polski, ale z czasem trend się odwrócił. Organizuje promocje różnych sektorów gospodarki polskiej we Francji, eventy, spotkania informacyjne i branżowe. Dzięki temu wiele firm polskich pozyskało cenne kontakty i kontrakty, a Izba, którą kieruje – renomę.

Maria Warunek i Jadwiga Juchniewicz. Pierwsza jest prezeską Stowarzyszenia „Pomost-Passerelle”, druga – współzałożycielką i prezeską Stowarzyszenia „Parabole”. Francuskie słowo „passerelle” oznacza pomost, kładkę. To pomost nadziei, przechodzenia z beznadziei do nadziei, do normalności. Jedyna we Francji organizacja polonijna pomagająca rodakom wychodzić z bezdomności, wypchniętym tragedią osobistą, rodzinną czy zawodową na ulicę; osobom zmarginalizowanym, zapomnianym, uzależnionym od alkoholu, narkotyków, wykluczonym społecznie. Wolontariuszki stowarzyszenia działają w warunkach streetworkingu, budując z bezdomnymi więzi na ulicy, by nawiązać z nimi kontakt, zdobyć zaufanie, podjąć starania poprawy ich sytuacji. Z kolei paryskie stowarzyszenie „Parabole” zajmuje się pomocą imigrantom w tutejszej integracji społeczno-zawodowej, w poszukiwaniu pracy, mieszkania, rozwiązywaniu sporów z pracodawcą; interweniuje w ich imieniu w instytucjach administracji państwowej.

To tylko kilka przykładów KOBIET, do których należy świat paryskiej Polonii. A nam, słabnącym na ciele i umyśle osobnikom płci męskiej, pozostanie niedługo jedynie smażyć konfitury, rozpieszczać dzieci, no i chwalić się sukcesami naszych kobiet. Bo – wiadomo – jeśli kobieta czegoś chce, to i Bóg tak chce.

Leszek Turkiewicz


Najpopularniejsze

Zobacz także

Copyright © iFrancja 2019