Przegląd wydarzeń tygodnia we Francji (1/2020)

Przegląd wydarzeń tygodnia we Francji (1/2020)

Artykuł wprowadzono: 6 stycznia 2020



Zapraszamy do wysłuchania przeglądu wydarzeń tygodnia we Francji. Kolejne odcinki przeglądu będą pojawiały się w każdy poniedziałek o godzinie 19.00

Bonjour la France

Dzień dobry Francjo

Witam Państwa bardzo serdecznie w naszym pierwszym spotkaniu w nowym roku.Przed nami przegląd wydarzeń tygodnia, a w nim, m.in.: 

–  Przywódcy Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii zaniepokojeni napięciem na linii USA – Iran 

– Ucieczka jak z filmu sensacyjnego byłego szefa Renault – Nissana

– Ataki dwóch nożowników

– Luwr przeżywa prawdziwe oblężenie –

Trzech Króli – a zatem pora zasiąść do świątecznego ciasta 

Prezydent V Republiki Emmanuel Macron, niemiecka kanclerz Angela Merkel i premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson wspólnie opublikowali apel do Iranu, by ten nie wycofywał się ze swoich zobowiązań dotyczących polityki nuklearnej i porozumienia zawartego w 2015 roku. To reakcja Teheranu na atak Amerykanów w wyniku, którego zginął pod Bagdadem niezwykle popularny w Iranie generał Sulejmani. Niektórzy eksperci francuscy uważają, że ze strony Trumpa, taka decyzja oznacza wejście na “wojenną ścieżkę”. 

   To była ucieczka godna agenta 007. My name is…Carlos. Carlos Ghosn. W listopadzie 2018 roku na lotnisku w Tokio, dokąd poleciał, by zobaczyć się z jedną ze swoich córek, zatrzymała go policja japońska. I tak prezes wielkiego koncernu, który doprowadził do fuzji Renault z Nissanem i Mitsubishi, były dyrektor Michelina na całą Brazylię i Amerykę Północną trafił za kratki oskarżony o nadużywanie stanowiska, o defraudację i o przestępstwa podatkowe, czyli oszukiwanie fiskusa, co do tego, ile rzeczywiście zarobił na giełdzie. Duże pieniądze, bo nie tylko doprowadził do powstania wielkiego koncernu, ale także jako prezes Nissana Japan uratował japońską firmę przed plajtą. Wypuszczony na wolność za kaucją w wysokości 8 milionów euro miał zakaz opuszczania Japonii i poza krótką chwilą, gdy mógł przez Skype’a po japońsku rozmawiać z żoną, także zakaz kontaktowania się z nią. A to jak się wydaje ona stała za spektakularną ucieczką. Według francuskich ekspertów przygotowywało ją przez pół roku dwudziestu ludzi, w tym pilotów. Część z nich zatrzymano w Stambule. Bo tam z maleńkiego lotniska w Osace, dokąd został przewieziony w skrzyni, dotarł Carlos Ghosn, by przesiąść się do innego jeta i polecieć w towarzystwie żony do Bejrutu. Granicę przekroczył legalnie, legitymując się…drugim paszportem francuskim. Bo pierwszy, wraz z libańskim i brazylijskim – gdyż urodził się w Brazylii, w Libanie kończył szkołę, a w Paryżu studia – zostawił swojemu japońskiemu adwokatowi. A ten zachował się jak samuraj – z jednej strony mówi o zdradzie Carlosa Ghosna, który miał na wiosnę stanąć przed sądem, a z drugiej całkowicie rozumie jego ucieczkę przed bezdusznym i bardzo złowrogim japońskim wymiarem sprawiedliwości. W końcu etyka kodeksu Bushido obowiązuje, a w Libanie przyjęto Carlosa Ghosna jak swojego. Zamieszkał w różowym domu o błękitnych okiennicach w chrześcijańskiej dzielnicy Bejrutu. Interpol wystosował za nim list gończy, ale to krok ze strony Japończyków, by nie stracić twarzy, gdyż ekstradycja mu nie grozi. Między Bejrutem a Tokio nie ma w tej sprawie porozumienia, a Liban, podobnie jak Francja nie wydaje swoich obywateli.

Dwa napady dwóch nożowników. Obydwaj ulegli radykalizacji pod wpływem ideologii dżihadu. W Villejuf pod Paryżem napastnik zamordował w parku mężczyznę, który swoim ciałem zasłonił żonę. Ona ciężko ranna, druga kobieta lżej, innym osobom zaatakowanym przez napastnika udało się uciec. On sam został zastrzelony przez policję. W Metz nie doszło do takiej tragedii, po policjanci wcześniej postrzelili w nogę napastnika, który także chciał się rzucić na ludzi. Obydwaj islamiści i obydwaj notowani w archiwach psychiatrycznych ze względu na poważne zaburzenia psychologiczne. 

W Paryżu rozpoczął się proces duchów – dżihadystów francuskich, mauretańskich, marokańskich i algierskich. “Duchów”, bo z dwudziestu czterech oskarżonych zaledwie kilku zasiadło na ławie w sądzie. Reszta albo zginęła w Syrii i w Iraku albo jest intensywnie, ale jak na razie nieskutecznie, poszukiwana. 

  Luwr przeżywa oblężenie. A to za sprawą wystawy poświęconej obrazom, rycinom i manuskryptom Leonarda da Vinci, w związku z pięćsetną rocznicą śmierci geniusza z Toskanii, który zmarł w pałacu nad Loarą. Dyrekcja postanowiła przedłużyć trwanie wystawy, na którą nie można się dostać bez wcześniejszej rezerwacji. A od kilku dni w Luwrze trwa festiwalu filmu o sztuce. Dyrekcja policzyła wizytujących i wyszło, że Luwr jest najczęściej odwiedzanym muzeum na świecie.

Rekord czasu trwania strajków i protestów pobity. Lewicowe i lewackie centrale związkowe z CGT na czele wciąż nie składają broni – domagają się od rządu wycofania się z planu reformy przewidującej ujednolicenie czterdziestu dwóch systemów emerytalnych w jeden. Strajkujący – przede wszystkim kolejarze i pracownicy zakładów komunikacji miejskiej boją sią utraty przywilejów – przede wszystkim możliwości odejścia w wieku pięćdziesięciu lat na emeryturę. Ale te przywileje biorą się z czasów, gdy maszynista musiał bez końca dorzucać węgla, by lokomotywa się posuwała. Macron zapowiedział, że nie ustąpi. Próba sił trwa. Ludzie są już tym zmęczeni.

  Szósty stycznia. Trzech Króli. W Polsce procesje w ponad ośmiuset miastach. W Niemczech śpiew do gwiazd. We Włoszech i w Bułgarii topienie czarownic, a we Francji na stole pojawia się specjalne ciasto przekładane masą migdałową z niespodzianką w środku. Kto ją znajdzie, ten zostanie królem na cały rok i będzie miał prawo chodzić w koronie.

I to wszystko w naszym najnowszym wydaniu przeglądu minionego tygodnia.

Nieustająco wszystkim Słuchaczkom i Słuchaczom życzę zdrowia i pomyślności.

Dosiego roku!

Do usłyszenia za tydzień 


Najpopularniejsze

Zobacz także