Najniższy od 70 lat poziom wody w jeziorze Annecy

Najniższy od 70 lat poziom wody w jeziorze Annecy

Artykuł wprowadzono: 9 października 2018




Jezioro Annecy jest jedną z największych wizytówek Francji, ściągającą rokrocznie rzesze turystów i rodowitych mieszkańców kraju nad Sekwaną. Idylliczna natura tego miejsca może jednak niedługo ulec zasadniczej zmianie. Na dzień dzisiejszy w jeziorze odnotowano najniższy od 70 lat poziom wody. Naukowcy przestrzegają, że może być jeszcze gorzej.

Annecy to drugie co do wielkości jezioro we Francji, położone w regionie Haute-Savoie, w pobliżu Alp. W całym kraju, jak i poza jego granicami, znane jest przede wszystkim z czystej wody, pochodzącej z górskich źródeł, co czyni je jednym z najczystszych zbiorników wodnych w Europie. Tenże czynnik, w połączeniu z szerokim wachlarzem atrakcji turystycznych, decyduje o tym, że jezioro cieszy się tak wielką popularnością i sympatią turystów, ściągających w jego zacisze z różnych zakątków świata. To jednak niebawem może się zmienić.

Na chwilę obecną w jeziorze Annecy odnotowano najniższy poziom wody w historii. Sytuacja ta przybiera coraz poważniejsze rozmiary. Podczas kiedy normalny poziom dla obecnej pory roku wynosi ok. 80 cm – na kilku punktach pomiarowych zanotowano około 20 cm. To jednak nie koniec. Eksperci prognozują bowiem, że poziom wody może spaść jeszcze niżej – niektórzy podają, że aż o 10 cm w przeciągu kilku najbliższych dni. Jakie są przyczyny takiego stanu rzeczy? Badacze wysuwają dwa główne powody – upalne temperatury, jakie można było zaobserwować w tym roku oraz brak większych opadow w regionie alpejskim.

Zmniejszający się poziom wód to zauważalny problem nie tylko dla turystów i osób pragnących spędzić wczasy w malowniczym, alpejskim zaciszu. Do nowych warunków będą musiały się przystosować także osoby pracujące w regionie jeziora. Boleśnie ten problem odczują chociażby wypożyczalnie łodzi. W sytuacji, kiedy w niektórych regionach brakuje aż 70 cm wody, aby uruchomić statki są oni zmuszeni wysyłać je na odległość aż 200 m od brzegu – w innym przypadku jest to niemożliwe, gdyż silniki dotykają dna. I na tej odległości sytuacja wciąż nie jest jeszcze satysfakcjonująca – woda sięga zaledwie ud, a rowery wodne zatrzymują się na piaszczystym dnie.

Naukowcy oraz badacze wyrażają głębokie zaniepokojenie tym faktem, przekonując, że problem nie sprowadza się do pojedynczego jeziora, lecz może mieć dużo poważniejsze konsekwencje. Jak wyjaśnia jeden ze szwajcarskich geografów – mogą one objąć swoim zasięgiem nie tylko alpejskie jeziora, których bezpośrednio dotyczą, ale i całą sieć hydrologiczną, z którą są powiązane. Mniej wody w rzekach i strumieniach powoduje większą koncentrację znajdujących się w niej zanieczyszczeń, a tym samym śmierć ryb i organizmów żywych.




Naukowiec przestrzega także, że problem niskiego stanu wód jest jedna z konsekwencji globalnego ocieplenia, wobec czego należy spodziewać się, że susze tego typu będą coraz powszechniejsze. Potwierdzeniem jego słów mogą być niezbyt pocieszające informacje, dowodzące, że nawet po fali upałów z 2003 r., która zabiła 15000 osób w całym kraju, poziom wody nigdy dotychczas nie spadł tak nisko.

Natalia Pochroń