Mer obiecuje kąpiel w Sekwanie

Mer obiecuje kąpiel w Sekwanie

Artykuł wprowadzono: 17 marca 2019

Anne Hidalgo, mer Paryża, obiecuje, że po 2024 roku, dzięki XXXIII Letnim Igrzyskom Olimpijskim organizowanym w Paryżu, będzie można wykąpać się w Sekwanie.

Igrzyska będą próbą generalną. Zawody w pływaniu na otwartym akwenie zostaną rozegrane na Sekwanie. W 2025 roku powinny zostać otwarte pierwsze plaże dla wszystkich. W ten sposób merostwo chce pokazać, że igrzyska przysłużą się również poprawie codziennego życia mieszkańców. Kąpiele w Sekwanie były czymś zwyczajnym na początku XX wieku, ale zakazano ich w 1923 roku. W kolejnych dekadach wejście do ścieku, którym stała się rzeka, mogło się skończyć w szpitalu. Nawet dzisiaj – mimo znacznej poprawy jakości wody – nie zaleca się wchodzenia do Sekwany, w której pływają m.in. bakterie E. coli.

Prezydent Jacques Chirac już pod koniec lat 80. obiecywał przywrócenie kąpieli w Sekwanie, ale szybko z tego pomysłu zrezygnował. Hidalgo podjęła więc ogromne wyzwanie. Budżet przeznaczony na przedsięwzięcie wywołuje zawrót głowy. To minimum 800 mln euro, raczej miliard. Merostowo podkreśla, że 90 procent tej sumy zostanie przeznaczone na oczyszczenie wody w stolicy, ale kwota i tak wywołuje zgrzytanie zębami. – Niech merostwo zaspokoi najpierw podstawowe oczekiwania mieszkańców, zanim zacznie się zajmować takimi utopijnymi projektami – uważa Rachida Dati, mer VII dzielnicy. – W obecnym kontekście, kiedy miasto nie ma pieniędzy, taki projekt wartości miliarda euro nie jest priorytetem – dodaje Cédric Villani, deputowany z podparyskiego Essonne.




Lista problemów związanych z projektem jest długa. Oto pierwszy z nich: pod Paryżem, w departamencie Val-de-Marne, wiele budynków mieszkalnych wylewa swoje nieczystości niemal bezpośrednio do Sekwany, ponieważ aż do lat 80. domowe kanalizacje podłączano bezpośrednio do systemu odprowadzania wody deszczowej. Aby rozwiązać problem, każdy właściciel musiałby przeprowadzić w swoim domu i na własny koszt prace wartości kilku tysięcy euro. Państwowe subwencje nie pokrywają nawet 50 procent wydatków. Władze lokalne uważają, że należałoby przeznaczyć… 500 mln euro, aby skutecznie wspomóc mieszkańców. Druga kwestia: sprawić, żeby barki zacumowane w Paryżu nie wylewały swoich nieczystości do rzeki. Ale najpierw trzeba zainstalować system odprowadzania ścieków we wszystkich portach w mieście, co ma nastąpić do 2022 roku, a później zmusić mieszkańców barek do przyłączenia się do niego. Subwencja w wysokości 3500 euro nie wystarczy na pokrycie kosztów, więc z pewnością nie wszyscy się dostosują. Miasto planuje wojnę z opornymi. Dopóki w Sekwanie pływają bakterie E. coli, kąpiel jest niemożliwa. Aby je wyeliminować, oczyszczalnie znajdujące się pod Paryżem mają zastosować dodatkowe środki, co będzie kosztować kilkadziesiąt milionów euro.

Trzeba będzie również wyznaczyć miejsca kąpieli na Sekwanie, po której pływają liczne barki – zarówno handlowe, jak i turystyczne. Wyzwanie stojące przez merostwem wydaje się więc bardzo trudne. Paryżanie nigdy nie zobaczyli kąpiącego się w Sekwanie Chiraca. Czy 30 lat później wybaczyliby Hidalgo wycofanie się z jej deklaracji? (MS)

Jean-Yves Guérin
© LeFigaro


Najpopularniejsze

Zobacz także

Copyright © iFrancja 2019