Księżyc – Paryski nie-co-dziennik

Księżyc – Paryski nie-co-dziennik

Artykuł wprowadzono: 7 lipca 2019

Bliski i daleki za­razem, jedyny na­turalny satelita Ziemi. Luna po łacinie, Selene po grecku, Moonth (miesiąc) po staroangielsku. To także grecko-rzymska bogini Hekate, fenicka Tanit, wedyjski Soma czy hinduistyczny Chandra; albo też starosłowiański „syn księcia”, jak nazywano „młody” Księżyc między nowiem a pierwszą kwadrą, owego „syna starego miesiąca”.

Księżyc w mitach i sztuce a Księżyc rzeczywisty jest tematem wystawy w paryskim Grand Palais w 50. rocznicę misji Apollo 11, pierwszego lądowania ludzi na Srebrnym Globie.

Piękny widok… wspaniałe pustkowie (Beautiful view… magnificent desolation) – zachwycał się Buzz Aldrin, schodząc na powierzchnię nieziemskiego ciała niebieskiego 18 minut po Neilu Armstrongu, który pierwszy postawił stopę w księżycowym pyle, w nocy o 2.56 GMT, 21 lipca 1969 roku. To symboliczne wydarzenie przekroczenia natury, spektakularnego podboju, technologicznego triumfu człowieka, obserwowało setki milionów ludzi w bezpośredniej transmisji udostępnionej przez NASA. Według relacji astronautów pył na powierzchni Księżyca, silnie rozdrobniony materiał skalny zwany regolitem, przypominał śnieg i pachniał jak zużyty proch strzelniczy. W latach 1969 – 1972 stąpało po nim 12 Amerykanów. Czterej żyją, wśród nich 89-letni Aldrin i ostatni człowiek z Księżyca Harrison Schmitt, geolog biorący też udział w tworzeniu mapy satelity.

Pierwsze lunety wycelowano w Księżyc na początku XVII wieku, a później coraz doskonalsze teleskopy. Na jego mapach naniesiono Ocean Burz i dziesięć bazaltowych mórz (nawiązują nazwą do przekonań starożytnych, że wypełnia je woda) – Morze Chmur, Jasności, Przesileń, Spokoju czy Obfitości. Jest też Jezioro Doskonałości i Jezioro Śmierci, Zatoka Rosy i Zatoka Tęczy, no i Bagno Zgnilizny. Są góry powstałe w wyniku zderzeń kosmicznych, i kratery, efekt bombardowań asteroid i komet. To właśnie wielkie zderzenie kosmiczne jest najpopularniejszą teorią wyjaśniającą jego powstanie. Zakłada, że w końcowej fazie tworzenia się Układu Słonecznego, 4,5 mld lat temu, jakaś protoplaneta zderzyła się z protoziemią, która w wyniku tej kolizji wyrzuciła z siebie taką ilość materii, że uformował się z niej nasz jedyny satelita, co krąży wokół nas w średniej odległości 384 tys. kilometrów.

Obecny w mitologii, nauce, sztuce. Miał wywierać wpływ na umarłych i zakochanych, na włóczęgów, rybaków, żeglarzy; jego fazy – na morza i ludzką psychikę. Pierwsze próby opisania go w sposób naukowy sięgają starożytnej Grecji, gdy filozof Anaksagoras wysunął trafną hipotezę, że odbija światło pochodzące ze Słońca. Inspirował niezliczoną rzeszę twórców. Ekspozycja paryska prezentuje wszystkie jego fazy: i te rzeczywiste, i te metaforyczne. Obok rekwizytów związanych z odkrywaniem Srebrnego Globu są zdjęcia i filmy, jak „Podróż na Księżyc” Georgesa Mélièsa z 1902 roku czy „Kobieta na Księżycu” Fritza Langa z 1929. Jest on w dziełach Puvisa de Chavannesa, Chagalla, Dalego, Maneta, Miró, Oppenheima.




„Księżyc jako najstarsza telewizja” – to efektowne czarno-białe fotogramy jego świetlistych faz Nama June Paika z lat 1965 – 1992. Dalej „Love under the Moonlight” Semíha Berksoya z 1971 roku i cykl widowiskowych zdjęć Leonida Tishkova „Private Moon” z lat 2003 – 2017. Od dwóch tysięcy lat podróż na Księżyc była domeną fikcji literackiej, filmów science fiction, komiksów. „Zanadto zbliżył się on do Ziemi, co wpędza ludzi w szaleństwo”, twierdził jeden z bohaterów Szekspira. W końcu amerykańsko-sowiecki zimnowojenny wyścig kosmiczny sprawił, że ludzie na nim wylądowali. Jeden z nich, James Irwin, podjął nawet teologiczny spór z Gagarinem, który jako pierwszy człowiek orbitujący wokół Ziemi wypowiedział z kosmosu słynne zdanie: „Nie widzę tu w górze żadnego Boga”. Irwin stwierdził coś innego: że dostrzegł z kosmosu arkę Noego; założył organizację religijną High Flight Foundation i zorganizował sześć wypraw, by ją odszukać w okolicach góry Ararat.

Księżyc podlega jurysdykcji podobnej do tej co międzynarodowe wody; choć według prawa kanonicznego należy do florydzkiego biskupstwa Orlando wskutek wciąż obowiązujących przepisów kościelnych o administrowaniu nowo odkrytych terytoriów, jakie podlegają decyzjom miejsca, z którego wyruszyła odkrywcza wyprawa – a Apollo 11 wystartował z przylądka Canaveral na Florydzie. Traktat Księżycowy zabronił używania satelity w celach militarnych, wprowadził też restrykcje w eksploatacji jego złóż, ale nie został ratyfikowany przez żadne z państw podejmujących misje kosmiczne. Pół wieku po „małym kroku człowieka, a dużym skoku ludzkości”, jakim według słów Armstronga był jego pierwszy mały krok postawiony na Księżycu, ponownie wzrosło zainteresowanie mocarstw tym satelitą. Chińczycy w styczniu tego roku wysłali w ramach misji Chang lądownik z łazikiem Yutu, który jako pierwszy dotarł na niewidoczną stronę Księżyca; Rosjanie zapowiedzieli wznowienie projektu Łuna-Glob, a prezydent Trump – misji załogowych.

To „wspaniałe pustkowie”, to ciało niebieskie zakochanych, umarłych i zbójców, pomieści w swej pełni wszystkich kontemplujących obecność stale powracającej, a nigdy do końca niepoznanej NOCY.

Leszek Turkiewicz


Najpopularniejsze

Zobacz także