Emigrant z mi艂o艣ci – Paryski nie-co-dziennik

Emigrant z mi艂o艣ci – Paryski nie-co-dziennik

Artyku艂 wprowadzono: 5 czerwca 2019

Jego fotograficzne pejza偶e by艂y pr贸b膮 op贸藕nienia destrukcji czasu. W wymiarze artystycznym to mu si臋 uda艂o, w wymiarze w艂asnej egzystencji, niestety, nie. Fotografik Bogdan Konopka zmar艂 na zawa艂 serca 20 maja w ciemni swej paryskiej pracowni. Mia艂 65 lat. By艂 jednym z nielicznych Polak贸w, kt贸rych prace wystawia艂o i nabywa艂o Centrum Pompidou.

Czas to g艂贸wny temat tw贸rczo艣ci zmar艂ego artysty. Uchwyci膰 co艣, czego ju偶 nie ma. Milcz膮cy fenomen naszej i naszego 艣wiata krucho艣ci. Zmienny, kapry艣ny, efemeryczny. Czas. 脫w obiekt tak banalny jak jest tajemniczy; bo nieuchwytny. Obiektywem ob艂askawia艂 on jego 艣lady w miejscach zagro偶onych rozpadem, niebytem. Rozstawia艂 statyw i utrwala艂 je w fotogramach swej wizualnej sztuki.

Wroc艂awianin Bogdan Konopka od 1989 roku mieszka艂 i pracowa艂 w Pary偶u. 鈥 Szczerze m贸wi膮c, nie mieszkam tu dlatego, 偶e mnie to miasto urzek艂o. Nigdy nie chcia艂em wyjecha膰, nie by艂em marzycielem wyobra偶aj膮cym sobie, 偶e gdzie indziej jest lepiej ni偶 u siebie. Przyjecha艂em tu za mi艂o艣ci膮. Jestem emigrantem z mi艂o艣ci. Moja 偶ona jest Francuzk膮 i co艣 z t膮 mi艂o艣ci膮 trzeba by艂o zrobi膰. Mi艂o艣膰 sprowadzi艂a mnie do Pary偶a, ale nie mi艂o艣膰 do Pary偶a. Jest te偶 inny pow贸d, bardziej pragmatyczny. Gdzie indziej nie sta膰 by mnie by艂o na t臋 pracowni臋, w kt贸rej rozmawiamy. W Pary偶u s膮 przyznawane artystom za rozs膮dn膮 cen臋… To g艂os Konopki, kt贸ry nagra艂em, przeprowadzaj膮c z nim wywiad dla 鈥濧ngory鈥. Rozmawiali艣my o emigracji, Pary偶u, sztuce. Dowiedziawszy si臋 o jego 艣mierci, odtwarzam to nagranie, wspominaj膮c tw贸rc臋 fotograficznego cyklu Paris, la ville invisible (Pary偶, miasto niewidzialne) prezentowanego w Centrum Pompidou.

鈥 To by艂a wystawa z kolekcji, czyli ze zdj臋膰 zakupionych przez Centrum Pompidou. Wisia艂a 9 miesi臋cy, jak dobra ci膮偶a. Je艣li pan za艂o偶y, 偶e fotografia jest dla mnie sztuk膮, to o tyle, o ile moje emocje przejd膮 przez fotografi臋. To, co fotografuj臋, nie jest przetworzone przez obiektyw, jest przetworzone przeze mnie; obiektyw zrobi to, co ja zechc臋. Fotografia oddaje moje emocje. 呕eby pozna膰 Pary偶, musia艂em go fotografowa膰 nie po to, 偶eby obejrze膰 zdj臋cia, tylko po to, 偶eby wej艣膰 z tym miastem w jak膮艣 relacj臋 osobist膮. Wynurza艂em si臋 jak nurek z g艂臋bi metra, do艣膰 przypadkowo, i poznawa艂em dzielnice marginalne. Babcia m贸wi艂a mi cz臋sto, 偶e najciemniej jest pod latarni膮 鈥 w my艣l tej zasady fotografuj臋. Pod latarni膮 jest ciemny kr膮g, 艣wiat艂o jest kilka metr贸w obok. Fotografuj臋 miejsca w tym ciemnym kr臋gu, pr贸buj膮c zatrzyma膰 t臋 nawa艂nic臋 przemian.

By艂y i inne cykle 鈥 鈥濻ekretne ogrody鈥 czy 鈥濻zary Pary偶鈥 鈥 tego wsp贸艂tw贸rcy nurtu fotografii elementarnej, 鈥瀋zystej鈥, czu艂ego dokumentalisty, kt贸ry zwyk艂 u偶ywa膰 starych, wieloformatowych aparat贸w, jakimi pos艂ugiwano si臋 na prze艂omie XIX i XX wieku. Jak Eug猫ne Atget, francuski klasyk w dziedzinie miejskiego pejza偶u, fotografuj膮cy opustosza艂e ulice, place, zau艂ki, niczym wyludnione miejsca zbrodni. Fotografia, 贸w 艣lad emocji. Dla Konopki nabiera znaczenia dowodu rzeczowego w historycznym procesie zmieniania 艣wiata, uchwyconego sam na sam z czasem, 艣wiat艂em, cieniem. 艢lady destrukcyjne, poetyckie, nostalgi膮 prze艣wietlone. W jego kadrze zapomniane miejsca, bruk, mury, pomniki, cmentarze, strychy, korytarze nabieraj膮 zagadkowego blasku, ulegaj膮c wr臋cz mistycznej przemianie. Szaro艣膰 poch艂ania 艣wiat艂o. Przemijanie, alienacja, samotno艣膰. Pary偶, miasto utracone. 鈥 To jest fantastyczne miasto 鈥 g艂os Konopki przywraca mi poczucie rzeczywisto艣ci w czasie uwi臋zionej.

鈥 To jest fantastyczne miasto jedynie dlatego, 偶e si臋 dup膮 nie odwr贸ci艂o do rzeki, tylko przegl膮da si臋 w tej rzece. Gdyby nie to, by艂oby koszmarnym miejscem. To jest pi臋kne, 偶e si臋 przegl膮da w Sekwanie. Niewiele jest miast na 艣wiecie, kt贸re w taki spos贸b zapatrzy艂y si臋 w swoj膮 rzek臋. Mog艂oby by膰 jeszcze lepiej, gdyby nie 50 kilometr贸w jego przedmie艣膰. Z tego powodu Pary偶 jest jak przegrzany wrz贸d, do kt贸rego nie wchodzi ani mg艂a, ani szron, ani 艣nieg. Tu nigdy nie ma mg艂y. Ona dochodzi do przedmie艣膰 i si臋 zatrzymuje. Tu nigdy nie ma szronu. Jak mam kocha膰 Pary偶, skoro on tak nap臋cznia艂. To przyk艂ad, jak post臋p niszczy wszystko. Jeszcze 50 lat temu mo偶na by艂o fotografowa膰 mg艂臋. Bo by艂a. Wystarczy艂 kr贸tki czas i jej nie ma.




鈥 Pary偶 ju偶 pana nie urzeka? 鈥 s艂ysz臋 w艂asny g艂os.
鈥 To wielki mit, w kt贸ry uwierzyli艣my. Te zabytki to legenda. Niech pan popatrzy, jak si臋 je restauruje: stawia si臋 fasady, burz膮c wszystko, co za nimi. To fasadyzm 鈥 tak to nazywam. Zostaj膮 opakowania. Znika normalne, zwyk艂e 偶ycie. Ostatnie podrygi, kt贸re pr贸buj臋 fotografowa膰. To, co jest stare, przeszkadza, zaczyna dra偶ni膰, k艂u膰 w oczy, trzeba si臋 tego za wszelk膮 cen臋 i jak najszybciej pozby膰. To dotyczy wszystkich miast, nowe technologie to wymuszaj膮. Coraz trudniej si臋 偶yje, bo coraz wi臋cej rzeczy jest nam potrzebnych. Otaczamy si臋 tysi膮cem nowych rzeczy, a stare zaczynaj膮 nas dra偶ni膰. Znikaj膮 miejsca, gdzie t臋tni 偶ycie. Pary偶 jest miastem wykreowanym, najbardziej obfotografowanym na 艣wiecie, kt贸rego mit znikn膮艂.

G艂os Konopki zamilk艂. Na zawsze?!

Leszek Turkiewicz


Najpopularniejsze

Zobacz tak偶e