Dziewczyna z wiankiem kwiatów na głowie

Dziewczyna z wiankiem kwiatów na głowie

Artykuł wprowadzono: 3 sierpnia 2018




Nie żyje Oksana Szaczko, współzałożycielka grupy Femen znanej z protestów, często w nietypowych miejscach. O jej śmierci poinformowała obecna liderka organizacji Inna Szewczenko. 31-letnią

Oksanę znaleziono martwą 23 lipca w jej mieszkaniu w Montrouge na przedmieściach Paryża.

Emmanuelle Lepissier, rzeczniczka urzędu prokuratora w Nanterre, oświadczyła, że zgon nastąpił przez uduszenie w wyniku powieszenia się. Oksana zostawiła list pożegnalny. Według znajomych od pewnego czasu cierpiała na depresję. W oficjalnym oświadczeniu Femen stwierdza: „Oksana walczyła o sprawiedliwość, o równość, o prawa dla siebie i dla wszystkich kobiet, które uważają ją za bohaterkę”.

„Przychodzę, rozbieram się, zwyciężam”. To było motto Femenu, organizacji feministycznej założonej w kwietniu 2008 roku w uniwersyteckim mieście Chmielnicki i znanej z akcji, w której uczestniczki pokazywały się z obnażonymi piersiami. Często miały na ciele wypisane hasła o politycznej treści. Walczyły z seksizmem, ale także z władzą autorytarną, dyktatorską i z rasizmem. „Odeszła najdzielniejsza z nas” – tak zareagowała na wiadomość o śmierci Oksany Anna Hutsol, inna współzałożycielka Femenu. Poinformowała, że jej przyjaciele po raz ostatni widzieli Oksanę 20 lipca. „Gdy przez kilka dni nie dawała znaku życia, postanowili sforsować drzwi. Wyważyli je, no i tam ją znaleźli”.

Femen wraz z grupą Pussy Riot stał się symbolem narodzin w byłym bloku sowieckim zjawiska protestu przeciwko nierównościom. Często ich działania spotykały się z brutalną reakcją władz. W 2011 roku Oksana wraz z grupą działaczek Femenu została aresztowana w czasie protestu przed siedzibą białoruskiego KGB. Za wyszydzanie prezydenta Łukaszenki trzy kobiety zostały porwane przez agentów białoruskiej bezpieki, wywiezione do lasu, gdzie kazano im się do naga rozebrać, a następnie oblano olejem. Napastnicy grozili, że zrobią z nich żywe pochodnie. Skończyło się na obcięciu włosów. Aktywistki organizowały akcje protestacyjne na Ukrainie przeciwko wykorzystywaniu seksualnemu kobiet. W Davos w Szwajcarii, miejscu tradycyjnego Światowego Forum Gospodarczego, w czasie którego spotykają się przywódcy polityczni i liderzy biznesu całego globu, feministki nie zgadzały się na nierówności w podziale dochodu narodowego. W 2013 roku paradowały topless przed Putinem składającym wizytę w Niemczech. Zanim zostały powalone na ziemię przez ochroniarzy „pana na Kremlu”, zdołały mu pokazać gestem palcami, co sądzą o jego polityce na świecie. Podczas wizyty Putina na Ukrainie Szaczko została dotkliwie pobita przez „nieznanych sprawców”. Trafiła do szpitala. W czasie pierwszo­majowych manifestacji w Paryżu aktywistki pojawiły się, jak zwykle roznegliżowane, na balkonie jednej z eleganckich rezydencji w pobliżu placu, na którym przemawiała Marine Le Pen, liderka skrajnie prawicowego Frontu Narodowego. Tym razem ochroniarze mieli mnóstwo problemów, by po akrobatycznej akcji ściągnąć „panny z balkonu”.




Wiele ich akcji wywołało kontrowersje, np. protest na placu Świętego Piotra w Watykanie przeciwko polityce Stolicy Apostolskiej. Francuskim mediom i opinii publicznej nie podobało się, że kobiety z nagimi biustami wtargnęły do katedry Notre Dame w Paryżu. Mimo to Oksanie i kilku działaczkom Francja udzieliła w 2013 roku azylu politycznego. Kobiety twierdziły, że są ścigane przez rosyjskie służby specjalne. Dowodem miało być podłożenie granatu przez kremlowskich agentów w siedzibie Femenu w Kijowie.

We Francji Oksana wystąpiła z organizacji i powróciła do wcześniejszego zajęcia – malowania. Była artystką. W ostatnich latach wśród działaczek zarysował się podział w kwestii dalszego sposobu postępowania. Mają przed sobą kilka spraw sądowych. Siedziba organizacji znajduje się w Paryżu. Do dziś istnieją kontrowersje, kto rzeczywiście założył Femen. Według australijskiej dokumentalistki Kitty Green stoi za tym mężczyzna.

Na podst.: RTBF.be, New York Times,
The Guardian, Le Parisien

Marek Brzeziński