COVID-19 uznany jako „SIŁA WYŻSZA” – ale czy w każdym przypadku?

COVID-19 uznany jako „SIŁA WYŻSZA” – ale czy w każdym przypadku?

Artykuł wprowadzono: 1 kwietnia 2020

Minister ekonomii i finansów Bruno Le Maire ogłosił 28 lutego 2020 roku, że Coronavirus COVID-19, „będzie uznany jako przypadek siły wyższej dla przedsiębiorstw”. Deklaracja Ministerstwa dotyczyła przede wszystkim przetargów publicznych i miała na celu uniemożliwić stosowanie kar umownych za opóźnienie wykonania zobowiązań z powodu epidemii COVID-19. 

Nasuwa się pytanie, czy ta sama kwalifikacja stosuje się do wszystkich rodzajów umów pozwalając przedsiębiorstwom regularnie unikać obowiązku wykonania umowy względem kontrahenta z powodu zaistniałej sytuacji sanitarnej? 

Niekoniecznie

Należy bliżej przyjrzeć się definicji siły wyższej we francuskim kodeksie cywilnym. Ustawodawca definiuje siłę wyższą jako „zdarzenie poza kontrolą dłużnika, którego nie można było racjonalnie przewidzieć przy zawarciu umowy, i którego skutków nie można uniknąć za pomocą odpowiednich środków”. Siła wyższa jest przeszkodą, „która uniemożliwia wykonanie zobowiązania przez dłużnika” (art. 1218 Code civil).

Ustawodawca dodaje, że w przypadku, „gdy przeszkoda jest tymczasowa, wykonanie zobowiązania zostaje zawieszone, chyba że wynikające z niego opóźnienie uzasadnia rozwiązanie umowy. Jeżeli przeszkoda jest ostateczna, umowa zostaje automatycznie rozwiązana, a strony zostają zwolnione z obowiązków na warunkach przewidzianych w artykułach 1351 i 1351-1».

Z powyższego wynika, że zdarzenie może zostać uznane za siłę wyższą, jeśli spełnione są łącznie trzy następujące warunki: zdarzenie jest poza kontrolą dłużnika (1); zdarzenia nie można było racjonalnie przewidzieć przy zawarciu umowy (2), skutków zdarzenia nie można uniknąć za pomocą odpowiednich środków (3).

Aby dłużnik mógł powołać się na siłę wyższą zwalniającą go z odpowiedzialności od wykonania obowiązku umownego (np. obowiązku zapłaty czy dostawy towaru), wszystkie trzy warunki muszą być jednocześnie spełnione. Jak zobaczymy w przytoczonych niżej przykładach, nie jest to zasadą. Analizę należy przeprowadzić osobno dla każdego stosunku umownego.

1. Zdarzenie poza kontrolą dłużnika

Dłużnicy zobowiązań umownych łatwo mogą wykazać, że ten pierwszy warunek jest spełniony, jako że pojawienie się wirusa COVID-19 i jego rozprzestrzenianie się bezsprzecznie znajduje się poza kontrolą wszystkich. 

Sytuacja jest bardziej skomplikowana, jeśli chodzi o dwa pozostałe kryteria przewidziane przez art. 1218 francuskiego kodeksu cywilnego, których spełnienie nie jest według nas automatyczne.

2. Zdarzenia nie można było racjonalnie przewidzieć przy zawarciu umowy

Czy pojawienie się epidemii wirusowej jest racjonalnie przewidywalne? 

Po pierwsze, zależy, czy dana epidemia jest znana czy też stanowi sanitarny precedens. Orzecznictwo sądów francuskich miało już okazję wykluczyć zakwalifikowanie epidemii jako siły wyższej. Tak było na przykład w przypadku epidemii wywołanej wirusem chikungunya, która okresowo nawiedzała Antyle. Sąd francuski uznał, że firma turystyczna nie mogła zasłaniać się tutaj siłą wyższą, gdyż pojawienie się tej konkretnej epidemii było do przewidzenia, a choroba nią spowodowana możliwa do przezwyciężenia.

Sytuacja związana z COVID-19 jest zupełnie inna. Mamy tu do czynienia z wirusem zupełnie nowym, którego pojawienie się trudno uznać jako przewidywalne. Epidemia, która wybuchła na początku bieżącego roku nie była „racjonalnie możliwa do przewidzenia”. Nie oznacza to jednak, że pozostanie na zawsze nieprzewidywalna. Jeśli ponownie pojawi się w przyszłości, sądy mogą uznać, że nie ma już siły wyższej, jako że kolejny rzut epidemii można było przewidzieć.

Po drugie, kwalifikacja epidemii jako siły wyższej dla danej umowy zakłada również, że epidemia pojawiła się po zawarciu danej umowy. Inaczej mówiąc umowa musi być zawarta przed pojawieniem się epidemii, aby można było uznać, że epidemia stanowi siłę wyższą. Tak będzie na przykład w przypadku umowy o świadczenie usług w ramach organizacji wesela zawartej przed wybuchem epidemii. Oczywiste jest, że strony nie mogły przewidzieć wybuchu epidemii, a co za tym idzie niemożliwości organizacji imprezy. Sytuacja będzie jednak inna dla umowy zawartej dzisiaj, kiedy epidemia jest już faktem. W tym przypadku strony posiadają potrzebne informacje o zaistniałym kryzysie i jego możliwych konsekwencjach w przyszłości. Argument siły wyższej może więc nie zadziałać, gdy organizowane na przyszłą wiosnę wesele nie odbędzie się z powodu nawrotu epidemii. Warto więc ustalić w umowie obowiązki stron w przypadku niemożliwości odbycia się imprezy. 

3. Zdarzenie, którego skutków nie można uniknąć za pomocą odpowiednich środków 

Spełnienie tego warunku z pewnością nie jest każdorazowe. 

W podanym wyżej przypadku dotyczącym organizacji imprezy weselnej, warunek dotyczący niemożności uniknięcia skutków epidemii jest według nas spełniony. Nie istnieją faktycznie żadne „odpowiednie środki”, które pozwoliłyby gościom weselnym zgromadzić się w celu celebracji uroczystości, a stronom prawidłowo wykonać umowę. Rząd ustanowił obowiązek izolacji i zakaz spotkań, którego w żaden legalny sposób nie da się ominąć.

Podobnie będzie w przypadku organizacji transportu pasażerów, który również jest ograniczony odgórnymi decyzjami. Żadne środki nie pozwolą linii lotniczej wykonać transferu międzynarodowego, podczas gdy granice są zamknięte.

W wielu innych przykładach sytuacja jest już mniej ewidentna. Czy umowa na dostawę towaru do sklepu odzieżowego w zamkniętej galerii handlowej może zostać wykonana? Wydawałoby się, że epidemia wpływa na wykonanie takiej umowy i wywiera na niej konsekwencje prawne. Nie jest to jednak pewne. Strona, która chciałaby powołać się tu na siłę wyższą, powinna bowiem przedstawić argumenty udowadniające, że nie istnieją żadne „odpowiednie środki” pozwalające na wywiązanie się z umowy, co według nas byłoby w praktyce dość trudne.

Innym przykładem może być wykonanie umowy zawartej pomiędzy przedsiębiorstwem a usługodawcą, np. w dziedzinie informatyki. Czy firma, która na stałe korzysta z usług konsultanta, może zawiesić wykonanie umowy na czas epidemii? Jest to podważalne. Rząd wprawdzie zachęcił pracodawców do udostępniania możliwości pracy na odległość, ale nie zabronił przemieszczania się w celach zawodowych. W konsekwencji, firma powinna umożliwić pracę konsultantowi, z którym ma podpisaną stałą umowę, na odległość lub w lokalu, z zachowaniem odpowiednich środków bezpieczeństwa. 

Podsumowując, kwalifikacja COVID-19 jako siły wyższej jest uproszczeniem, zawierającym ważne w skutkach niedopowiedzenia. Nie ma wątpliwości, że dla wielu sytuacji kwalifikacja ta sprawdza się, zwalniając przynajmniej tymczasowo strony od obowiązku wykonania zobowiązań umownych. Kwalifikacja ta nie jest jednak systematyczna i w wielu umowach nie ma zastosowania. Kontrahenci mogą pokusić się o nadużycia, należy więc zachować czujność. W razie wątpliwości można zwrócić się do adwokata, który pomoże ocenić wpływ zaistniałej sytuacji na dane zobowiązanie.

Siła wyższa czy nie, życzymy czytelnikom dużo zdrowia!

Mecenas Anita Migalski, Doktor Prawa i Adwokat w Paryżu. Doradztwo prawne, w szczególności z zakresu prawa umów. Tel. +33 (0)6.50.98.51.00 


Najpopularniejsze

Zobacz także