X

Wyszukiwarka portalu iFrancja

Igrzyska w kagańcu (Tygodnik Angora)

Igrzyska w kagańcu (Tygodnik Angora)

Artykuł wprowadzono: 28 maja 2016

Finał Pucharu Francji. Olympique Marsylia gra z Paris St. Germain. Kibice obu klubów serdecznie się nie znoszą. Dla policji to ma być test przed piłkarskimi finałami Euro 2016. Test oblany.
Stade de France pod Paryżem. Tu 13 listopada dżihadysta owinięty pasami z ładunkami wybuchowymi usiłował wejść na trybuny. Jeden miał się wysadzić, wywołać panikę, a gdy tłum runie ku wejściu, dwóch innych miało odpalić kolejne bomby. Plan się nie udał dzięki przytomności umysłu czarnoskórego kontrolera, który nie wpuścił na stadion podejrzanie wyglądającego mężczyzny.



Na stadionie w St. Denis, 10 czerwca, Francuzi w meczu z Rumunami zainaugurują Euro 2016. Rozegrany zostanie finał walki o tytuł mistrza Europy. Na Stade de France 16 czerwca Polska zmierzy się z Niemcami. I to tu francuskie służby poniosły klęskę. To było ich Waterloo w batalii o zapewnienie bezpieczeństwa.

Brak wyobraźni i panika
Nazajutrz po meczu Olympique – PSG na dywanik zostali wezwani przed oblicze ministra spraw wewnętrznych odpowiedzialni za porządek i bezpieczeństwo. Jeden z nich próbował coś tam mruknąć, że to „wina kibiców, bo za późno przyszli na stadion i zrobił się tłok”, ale szybko zamilkł zmiażdżony wzrokiem szefa resortu Bernarda Cazeneuve. Zgodnie z dyrektywami UEFA – Europejskiej Federacji Piłki Nożnej, wydanymi po listopadowych zamachach w Paryżu, liczbę wejść na stadion ograniczono z dwudziestu do czterech. Kibice obu klubów biegali dookoła ogromnego terenu, pytając, jak mają się dostać na swoje miejsca na trybunach. Przy wejściach kłębił się tłum. Ludzie byli przypierani do metalowych ogrodzeń. Dusili się. Panika wisiała w powietrzu.

Chcąc rozładować sytuację, wpuszczano wszystkich jak popadło i nie kontrolowano tego, co kibice wnoszą na stadion. A wnosili race, świece dymne i szklane butelki. – Wystarczy, że terroryści zrobią taki tłum, a ochroniarze pękną – stwierdził jeden z komentatorów. Dookoła Stade de France wzniesiono podwójne ogrodzenie z wysokiej na dwa i pół metra siatki. Trzeba dwukrotnie przechodzić przez kontrolę, która w takiej sytuacji okazała się bezproduktywna. – Uruchomiliśmy tylko część środków. To nie był test przed Euro – kluczył kilka dni później minister Bernard Cazeneuve. A na handlowców, właścicieli knajpek i barów dookoła Stade de France podwójny „mur” z siatki jest jak czerwona płachta na byka. Ich zdaniem odstrasza to klientów i mają zamiar podać organizatorów Euro 2016 do sądu, domagając się odszkodowań za poniesione straty.

Psia elita
Były ich setki, ale wybrano tylko dwanaście. Czworonożnych geniuszy węchu. W większości są to niezwykle dynamiczne, belgijskie owczarki pasterskie – malinois. Ich powonienie jest specjalnie szkolone. Psy potrafią w okamgnieniu odróżnić tabliczkę czekolady od amfetaminy czy ładunków wybuchowych. Tylko one są w stanie wyczuć niewykrywalne dla człowieka – Samtex, TATP czy C4, materiały najczęściej używane przez terrorystów.

Claire ma 37 lat. Jest żandarmem i przewodniczką 4-letniego psa. – Jesteśmy jak stare dobre małżeństwo – śmieje się i wyjaśnia, że jej pies, jak cała dwunastka, jest szkolony, by wyczuć terrorystę noszącego na sobie bombę i wyizolować go z tłumu. – One wiedzą, że mogą przy tym stracić życie – mówi Claire, która dodaje, że ona i jej czworonożny kumpel ryzykują to samo. Psy brały udział w ćwiczeniach w „naturalnych” warunkach – w czasie meczu finałowego na Stade de France, spotkań w Tuluzie czy międzynarodowego meczu rugby w Brive. Chodziło o to, aby czworonogi oswoiły się ze stadionowym hałasem, z wrzaskiem, także wielojęzycznym, z okrzykami, z tym, co stanowi o życiu trybun, ale co mogłoby nieprzyzwyczajonego do tego psa zbić z tropu. Psy dobrano pod względem psychologicznym – muszą być przyjaźnie usposobione do otoczenia. Merdanie ogonem do każdej wyciągniętej do pogłaskania ręki jest mile widziane. Trenowana jest wytrzymałość i odporność na różne warunki klimatyczne, a także skoki na spadochronie. – Najważniejsza jest „równowaga psychiczna” psa – mówi Dominique Dalier, szef centrum szkolenia czworonogów policyjnych. – Szukanie materiałów wybuchowych jest dla psa tak wyczerpujące, że musi co pół godziny mieć przerwę.

Poza psią elitą na dziesięciu stadionach, na których będą rozgrywane mecze Euro 2016, trzydzieści innych czworonogów ma patrolować dworce kolejowe. To element bezprecedensowej operacji, w ramach której zainstalowano 40 tysięcy kamer, w tym trzydzieści tysięcy w superszybkich ekspresach TGV i dziesięć tysięcy na dworcach. Przy monitorach zasiądą ludzie kształceni na kursach uczących, w jaki sposób wychwytywać „dziwne” zachowania pasażerów. Są to także tak zwani „fizjonomiści”, czyli specjaliści od rozpoznawania twarzy. Szkoleni są także w realnym otoczeniu, na meczach ligowych Paris St. Germain na Parc des Princes. Na dworcach wprowadzone będą kontrole bagaży, czym ma się zająć trzy tysiące funkcjonariuszy.

Wielka Pętla… obaw
Finały Euro 2016 zaczynają się 10 czerwca i kończą 10 lipca. Tymczasem 2 lipca rusza największa na świecie impreza „plenerowa”, trzecia pod względem popularności na świecie, czyli Tour de France. To do zakończenia Wielkiej Pętli Zgromadzenie Narodowe przedłużyło wprowadzony po listopadowych zamachach w Paryżu i w St. Denis stan wyjątkowy. Ponad trzy i pół tysiąca kilometrów trasy biegnącej przez Bretanię, Normandię, Alpy i Pireneje. Po obydwu stronach drogi setki, tysiące kibiców. Ma ich być dwanaście milionów. Wszyscy bez biletów, bo taki jest charakter tej imprezy. Ale to oznacza, że nie ma bramek wejściowych i kontroli, jakie będą na stadionach dziesięciu miast goszczących Euro 2016. Szczególnie w górach, na najbardziej stromych przełęczach, gdzie można zobaczyć z bliska, z jakim trudem człowiek na dwóch kółkach wspina się na dwa tysiące metrów – tam kibice koczują w namiotach i domkach kempingowych już kilka dni wcześniej. W jaki sposób w tym tłumie flag baskijskich, brytyjskich, belgijskich i polskich rozpoznać złe zamiary islamskiego terrorysty? Minister Cazeneuve zapowiedział nadzwyczajną mobilizację sił porządkowych. Dwadzieścia trzy tysiące policjantów i żandarmów będzie pilnowało bezpieczeństwa na trasie Wielkiej Pętli. Ale po raz pierwszy w ponadstuletniej historii Tour de France do akcji wprowadzona będzie jednostka antyterrorystyczna żandarmerii – w kominiarkach i pełnym rynsztunku bojowym. Z bronią gotową do strzału czekać będą na to, by ruszyć do akcji w miejscach, przez które jadą kolarze.

Utworzony zostanie sztab koordynujący operacje sił porządkowych. Będzie to wyścig pod specjalnym nadzorem. Następnego dnia po informacjach dotyczących Wielkiej Pętli Bernard Cazeneuve wypowiedział się na temat Euro 2016. Jego zdaniem, nie wszystkie środki zostały wypróbowane w czasie finału Pucharu Francji. Ale przyznał, że konieczne jest usprawnienie informacji, by ludzie się nie błąkali po ogromnym terenie dookoła Stade de France. Jego zdaniem trzeba także rozwiązać „wąskie gardło”, jakim jest ograniczenie bramek i wpuszczanie kibiców na stadion.
Minister zapowiedział, że zmobilizowanych zostanie 90 tysięcy osób, w tym 77 tysięcy policjantów, żandarmów i funkcjonariuszy jednostek specjalnych oraz żołnierzy. Trzynaście tysięcy to ochroniarze z prywatnych firm szkoleni razem z policją. Cazeneuve, który podkreślał, że zerowe ryzyko nie istnieje, stwierdził, że pod uwagę brane jest, w przypadku konkretnego rozwoju sytuacji, zamykanie stref kibica czy nawet rozgrywanie meczów przy pustych trybunach. (MB)
Na podst.: Le Figaro, Le Parisien, BFM TV




Najpopularniejsze

Zobacz także