X

Wyszukiwarka portalu iFrancja

Główne danie? Sałatka – Tygodnik Angora

Główne danie? Sałatka – Tygodnik Angora

Artykuł wprowadzono: 4 kwietnia 2015

Po szaleństwach wielkanocnego obżarstwa, pora na coś lżejszego. Na francuskim stole królowała jagnięcina, królik, ale przede wszystkim czekoladowe przysmaki. Odetchnijmy nieco od nich i przyrządźmy sałatkę.


Może być na przystawkę, ale też bardzo często podawana jest jako główne danie. Jej skład to ocean wyobraźni kulinarnej. Są takie restauracje, w których lista proponowanych sałatek może przyprawić swym bogactwem o ból głowy. W wielu miejscach do ich sporządzenia używa się regionalnych produktów.
Na zakończonych niedawno w Paryżu Targach Turystycznych, na polskim stoisku wśród francuskich gości szalonym wzięciem cieszył się oscypek. I to w kraju chwalącym się kilkuset gatunkami sera! A zatem, przyrządzając sałatkę, sięgnijmy po bryndzę albo oscypek.

Sałata
Mimo że są przepisy na sałatkę bez sałaty, to jednak ta najpyszniejsza bez niej się obyć nie może. I najlepiej, żeby na naszym talerzu znaleźli się przedstawiciele jej kilkunastu rodzajów. Możemy skorzystać z sałaty dębowej, lodowej, o czerwonych liściach, niezwykle smacznej lollo rosso, radicchio, rzymskiej, „ufryzowanej”, czyli bardzo pomarszczonej, wodnej i rukoli dodającej jedynego w swoim rodzaju zapachu. Po parę listków każdej, a w ustach pojawi się orgia smaków i aromatów.
„Maszynę” do mycia sałaty wymyślono w taki oto sposób. Grono mądrych inżynierów pewnej francuskiej firmy łamało sobie głowę nad tym, jak by zamontować silniczek nad wirówką do odcedzania wody. Do biura weszła sekretarka z kawą. Posłuchała wymiany zdań i pyta: „A dlaczego tego nie można byłoby obracać ręką?”. I tak narodziła się obrotowa wirówka do mycia sałaty. Można ją potem jeszcze wysuszyć w papierowych ręcznikach. Listków nie wolno ciąć nożem ani specjalnymi do cięcia ziół nożyczkami o czterech ostrzach. Listki trzeba rwać dłońmi, wtedy nie tracą aromatu. Drobno tniemy świeżą bazylię, tymianek, kolendrę i miętę. A teraz przygotujemy sos.

Winegret
Klasyczny sos to było wymieszanie oliwy z oliwek z octem winnym. Później taka tendencja lekko ewoluowała w kierunku Burgundii, czyli Dijon. To stamtąd pochodzi musztarda, którą mieszamy ze świeżo mielonym pieprzem i odrobiną morskiej soli. Dobrze jest dodać nieco ostrej musztardy angielskiej. I teraz najważniejsze. Ostrożnie, bo się zwarzy! Kropelka po kropelce oliwki z oliwek, wymieszanej z oliwą z pestek winogron. Intensywnie trzeba to wszystko mieszać, aż uzyskamy jednolitą substancję. Jeśli się wyodrębnią oczka oliwy, no to porażka i trzeba zaczynać od początku. Można blenderem, ale to już nie będzie to samo. Do mojego sosu dokładam, zanim wleję oliwkę, łychę „starej” musztardy z ziarnkami gorczycy. Możliwości jest wiele. Można dosypać nieco posiekanego szczypiorku, dodawać oliwy z orzechów, szalotki i drobniutko pociętych pieczarek, a także wcześniej wymoczonych w wodzie śledzików anchovies.

Najpierw układamy na talerzu listki różnych gatunków sałaty. Czarne oliwki bez pestek. Plastry peklowanej piersi kaczki z odrobiną tłuszczu. Anchois z kaparami. Czerwoną fasolę. Kawałki sera „pleśniaka” – roqueforta. Teraz obficie skrapiamy winegretem. Posypujemy parmezanem i tartym żółtym serem sabaudzkim no i odrobiną papryki espelette. Kaczka bez tego się nie obejdzie. Do takiej sałaty pasuje Fronsac – bordoskie wino. O pięknej, nieco fioletowej barwie i okrągłym smaku.






Najpopularniejsze

Zobacz także