X

Wyszukiwarka portalu iFrancja

French Open – Świątek kontra reszta świata

French Open – Świątek kontra reszta świata

Artykuł wprowadzono: 20 maja 2022

Iga Świątek jest zdecydowaną faworytką rozpoczynającego się w niedzielę wielkoszlemowego French Open. Polska tenisistka jest niepokonana od 28 spotkań. W rywalizacji mężczyzn oczy zwrócone będą na weteranów Novaka Djokovica i Rafaela Nadala oraz młodego Carlosa Alcaraza.

Forma Świątek w 2022 roku budzi powszechny podziw. 20-latka z Raszyna wygrała w tym sezonie już pięć turniejów – w Dausze, Indian Wells, Miami, Stuttgarcie i Rzymie. 4 kwietnia objęła prowadzenie w światowym rankingu, po tym jak niespodziewanie karierę zakończyła Australijka Ashleigh Barty.

„Ona jest jak lew, który na sawannie wypatruje zebry do upolowania. Na początku nic nie jest przesądzone, zebra wygląda dobrze, porusza się zwinnie. Jednak po kilku gemach, podkręceniu tempa już wiesz, że zaraz będzie po wszystkim” – barwnie mecze Świątek opisała była tenisistka i komentatorka stacji NBC Mary Carillo.

W ubiegłotygodniowym turnieju w stolicy Włoch broniąca tytułu Polka w półfinale pokonała Białorusinkę Arynę Sabalenkę 6:2, 6:1, a w finale Tunezyjkę Ons Jabeur 6:2, 6:2.

Zdaniem Australijki Samanthy Stosur, która również w tym roku zakończyła karierę, ponowny triumf w Rzymie miał dla Świątek duże znaczenie.

„Kiedy uda ci się obronić tytuł, czujesz się niesamowicie, pewność siebie rośnie. Nie ma znaczenia, z kim przyjdzie ci grać. Wychodzisz na kort, aby wygrać. Jest niezwykle trudno pokonać kogoś, kto od kilku miesięcy tak dominuje” – podkreśliła triumfatorka US Open z 2011 roku.

Sama Świątek, triumfatorka French Open z 2020 roku, stara się tonować nastroje.

„Wiem, że ta passa może się niedługo skończyć. Nie chcę mieć złamanego serca, kiedy to się stanie. To zdrowe być tego świadomym” – powiedziała na piątkowej konferencji prasowej.

Rywalizację zacznie w poniedziałek lub we wtorek od meczu z 32-letnią Łesią Curenko. 121. w rankingu Ukrainka do turnieju głównego przebiła się przez kwalifikacje. Do tej pory Polka nie miała okazji z nią grać.

Patrząc na drabinkę szlagierowo może wyglądać spotkanie Świątek w czwartej rundzie, w której teoretycznie jej droga spotyka się z Simoną Halep lub Jeleną Ostapenko. Rozstawiona z numerem 19 Rumunka to zwyciężczyni French Open z 2018 roku, której bukmacherzy dają największe po Świątek szanse na triumf w Paryżu.

Grająca z „13” Łotyszka to natomiast ostatnia pogromczyni Świątek. Ostapenko, która w Paryżu triumfowała w 2017 roku, była górą 16 lutego w 1/8 finału turnieju w Dubaju. Od tego meczu Polka pozostaje niepokonana i może się pochwalić serią 28 wygranych meczów.

W tej samej ćwiartce znajduje się także Czeszka Karolina Pliskova (nr 8). Do tej samej połówki trafiły natomiast m.in. rozstawiona z „trójką” Hiszpanka Paula Badosa i Sabalenka (nr 7).

W singlu wystąpią jeszcze dwie Polki – 56. na liście WTA Magda Linette oraz 86. Magdalena Fręch.

Linette nie miała szczęścia w losowaniu. Już w pierwszej rundzie zmierzy się z rozstawioną z numerem szóstym Jabeur. Z Tunezyjką grała do tej pory cztery razy, a pokonała tylko raz – w 2013 roku. Później doznała trzech porażek – ostatniej w marcu w Miami.

Fręch natomiast trafiła na rozstawioną z numerem 21 Niemkę polskiego pochodzenia Angelique Kerber. Do tej pory nie miały okazji ze sobą zagrać.

Wśród kobiet tytułu broni Barbora Krejcikova. Forma rozstawionej z numerem drugim czeskiej tenisistki jest sporą niewiadomą, bo z powodu kontuzji łokcia nie grała od trzech miesięcy. Rywalizację zacznie od spotkania z 96. w rankingu 19-letnią Francuzką Diane Parry.

Wśród mężczyzn z numerem 12. rozstawiony jest Hubert Hurkacz. 25-letni wrocławianin we French Open nigdy nie przebrnął drugiej rundy. Teraz teoretycznie ma szansę poprawić to osiągnięcie. Na otwarcie czeka go mecz z Gulio Zeppierim. 20-letni Włoch w rankingu zajmuje dopiero 215. miejsce, a paryska impreza będzie jego wielkoszlemowym debiutem.

Jeśli Hurkacz się z nim upora, to w drugiej rundzie zagra albo z 83. w światowym rankingu Hiszpanem Pablo Andujarem, albo 134. Włochem Marco Cecchinato.

W tej samej ćwiartce co Polak znaleźli się grający z „czwórką” Grek Stefanos Tsitsipas i turniejowa ósemka Norweg Casper Ruud.

W grze pojedynczej wystąpi także Kamil Majchrzak. 81. na światowej liście piotrkowianin zmierzy się ze sklasyfikowanym na 74. miejscu Brandonem Nakashimą. Na początku maja Polak nie sprostał Amerykaninowi w ostatniej rundzie kwalifikacji turnieju w Rzymie.

Już w ćwierćfinale na kursie kolizyjnym są broniący tytułu lider rankingu Serb Novak Djokovic i 13-krotny triumfator imprezy w Paryżu Hiszpan Rafael Nadal. W półfinale zwycięzca może wpaść na 19-letniego Hiszpana Carlosa Alcaraza, który w tym sezonie szturmem wdarł się do światowej czołówki.

Alcaraz w tym roku wygrał już cztery turnieje – w Rio de Janeiro, Miami, Barcelonie oraz Madrycie. W rankingu zajmuje szóstą pozycję, a rok temu plasował się na… 120. miejscu. W drodze do tytułu w stolicy Hiszpanii dzień po dniu pokonał dwie tenisowe legendy – w ćwierćfinale uporał się z Nadalem, a w półfinale wygrał z Djokovicem.

Finał kobiecego singla zaplanowano na 4 czerwca. Decydujący mecz u mężczyzn odbędzie się dzień później. (PAP)

Nagrody finansowe dla uczestników Roland Garros 2022 (kwoty w euro):

gra pojedyncza
1. runda -       62 tys.
2. runda -       86 tys.
3. runda -      125,8 tys.
1/8 finału -    220 tys.
ćwierćfinał -   380 tys.
półfinał -      600 tys.
2. miejsce -    1,1 mln.
zwycięstwo -    2,2 mln.

debel
1. runda -     15,5 tys.
2. runda -     25 tys.
1/8 finału -   42 tys.
ćwierćfinał -  79,5 tys.
półfinał -    146 tys.
2. miejsce -  290 tys.
zwycięstwo -  580 tys.



Najpopularniejsze

Zobacz także