X

Wyszukiwarka portalu iFrancja

Francuscy pracownicy ubojni stanęli przed sądem za złe traktowanie zwierząt

Francuscy pracownicy ubojni stanęli przed sądem za złe traktowanie zwierząt

Artykuł wprowadzono: 17 września 2018

Pracownicy i dyrektor rzeźni z południowej Francji zostali oskarżeni o złe traktowanie zwierząt. Według zgromadzonych materiałów mieli oni nie dotrzymać należytej staranności przy uboju i dopuszczać się rzezi na nie ogłuszonych zwierzętach. Postępowanie wywołało powszechne oburzenie oraz kontrole w ubojniach w całym kraju.

Do nagłośnienia nadużyć podczas uboju przyczyniła się grupa L214 – francuska organizacja non-profit, założona w 2008 r. dla obrony praw zwierząt. Jej tajemnicza nazwa odwołuje się do ustawy z 1976 r., w której po raz pierwszy zwierzęta określone zostały „istotami czującymi”. Aktywiści opublikowali nagrania wideo, wykonane z ukrytej kamery w marcu 2016 r. w rzeźni zlokalizowanej w Mauleon-Licharre. Upublicznione materiały pokazują pracowników wykrwawiających owcę wykazującą jeszcze oznaki świadomości oraz rzeź baranka, dokonywaną żywcem. Jak powiedziała przedstawicielka L214 – Brigitte Gothiere – radykalny krok, jakim było opublikowanie drastycznych materiałów, ma zwrócić uwagę opinii publicznej na ekstremalne cierpienia zwierząt oraz problem nieprzestrzegania przepisów. Poza tym postępowanie ma być – jej zdaniem – idealną okazją do zademonstrowania odpowiedzialności państwa i służb weterynaryjnych za haniebne praktyki.

Drastyczne materiały i zdjęcia, ukazujące niechlubne postępki także w dwóch innych francuskich ubojniach, wywołały parlamentarne śledztwo oraz serię inspekcji w podobnych zakładach w całym kraju.

Spośród pięciu oskarżonych pracowników – trzech z nich i dyrektor rzeźni, przebywający aktualnie na emeryturze, odpowie za znęcanie się nad zwierzętami oraz niedopełnienie przepisów, które głoszą jednoznacznie, iż przed zabiciem zwierzęta powinny być całkowicie ogłuszone. Czwartemu z pracowników postawiono jedynie zarzut naruszenia zasad.

Postępowanie sądowe za złe traktowanie zwierząt oraz odbiegające od przyjętych standardów warunki uboju nie jest ewenementem we francuskim wymiarze sprawiedliwości. Za podobne przewinienia pracownik innej rzeźni już w ubiegłym roku usłyszał wyrok ośmiu miesięcy pozbawienia wolności. Członkowie L214 mają jednak nadzieję, że na tym się nie skończy.

Francuscy obrońcy zwierząt wzywają, aby w każdej rzeźni obowiązkowo instalowane były kamery monitorujące pracowników. Na dzień dzisiejszy nic nie wskazuje na to, aby ich apel został uwzględniony przez parlament, debatujący aktualnie nad nową ustawą dotyczącą żywności i rolnictwa.  Nowa ustawa przewiduje surowsze kary za przypadki okrucieństwa nad zwierzętami w ubojni i podczas ich transportu oraz utworzenie stanowisk w każdym zakładzie odpowiedzialnych za dobrostan zwierząt.




Podobne organizacje, ujawniające równie niechlubne praktyki także w innych krajach, wywierają coraz większą presję na pracodawców, domagając się ściślejszego nadzoru oraz ograniczenia niepotrzebnego okrucieństwa nad zwierzętami.

Natalia Pochroń






Najpopularniejsze

Zobacz także