X

Wyszukiwarka portalu iFrancja

CGT o reformie emerytalnej: Jeśli związki tak postanowią, kraj zostanie sparaliżowany

Artykuł wprowadzono: 11 stycznia 2023

Francuskie związki zawodowe zapowiedziały protesty przeciw planowanej przez rząd reformie systemu emerytalnego. Szef najbardziej radykalnej centrali związkowej CGT Philippe Martinez oznajmił w środę, że „jeśli związki tak postanowią, kraj zostanie sparaliżowany”.

Rzecznik gabinetu premier Elisabeth Borne Olivier Veran oświadczył jednak, że rząd nie boi się zapowiadanych przez związkowców protestów i ma zamiar wprowadzić w życie plan reformy, którą we wtorek Borne przedstawiła na konferencji prasowej.

Wszystkie związki zawodowe w kraju, po raz pierwszy od 12 lat, wspólnie wezwały do podjęcia akcji protestacyjnej i ogłosiły, że strajk odbędzie się 19 stycznia – podał dziennik „Le Monde”.

„Będziemy walczyć, aby ta niesprawiedliwa reforma została odwołana” – zapowiedział szef centrali związkowej CFDT Laurent Berger. Lider CGT, która ma korzenie komunistyczne, oświadczył, że liczy na to, iż na ulice wyjdzie więcej Francuzów niż podczas protestów przeciw reformie emerytalnej w 1995 roku, kiedy kraj sparaliżowały największe strajki od 1968 roku.

Związkowców ma zamiar poprzeć w parlamencie koalicja ugrupowań lewicowych Nupes, jednak opozycyjna, centroprawicowa partia Republikanie (LR) będzie głosować wraz z rządzącą większością i poprze projekt ustawy emerytalnej – podaje Reuters.

Rząd przyjmie formalnie projekt reformy podczas sesji rady ministrów 23 stycznia, a następnie zostanie on poddany pod głosowanie parlamentu. Gabinet premier Borne liczy na to, że ustawa wejdzie w życie we wrześniu.

Reforma systemu świadczeń emerytalnych była flagowym projektem kampanii wyborczej prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Zgodnie z planem rządu, przedstawionym we wtorek, obecny wiek emerytalny, 62 lata, ma zostać do roku 2030 podniesiony do 64 lat.

Francja wydaje na emerytury 14,8 proc. PKB, więcej niż znaczna większość sąsiadów, a wiek emerytalny należy do najniższych w Unii Europejskiej, w której tylko Grecja i Włochy wydają więcej na emerytury niż Francja.

Od ponad 30 lat kolejne rządy Francji próbują przeforsować reformę emerytalną, co nieodmiennie prowadzi do paraliżujących kraj demonstracji. Macron, który zamierzał wdrożyć te zmiany w 2020 roku, przełożył je z powodu pandemii Covid-19. (PAP)




Najpopularniejsze

Zobacz także