X

Wyszukiwarka portalu iFrancja

Cannes znad Sekwany – Paryski nie-co-dziennik – Tygodnik Angora

Cannes znad Sekwany – Paryski nie-co-dziennik – Tygodnik Angora

Artykuł wprowadzono: 9 maja 2015

Na ekranie kina Desperado w paryskiej Dzielnicy Łacińskiej piękna „Viridiana” Bun~uela zmaga się ze świętością. Po niej „Sekrety i kłamstwa” Leigha, „Pod słońcem szatana” Pialata, „Fortepian” Campion, „Pianista” Polańskiego, „Wiatr buszujący w jęczmieniu” Loacha i kilka innych filmów. Co je łączy? Najwyższe wyróżnienie – Złota Palma, a przypomniane są w ramach cyklu „Czekając na festiwal w Cannes”, który odbędzie się 13 – 24 maja.


Tegoroczny 68. festiwal zbiega się ze 120. rocznicą narodzin kina, o czym przypomina wystawa w paryskim Grand Palais. Pokazuje historyczne następstwa wynalezienia kinematografu braci Lumie`re, wielkiego wehikułu iluzji, z którego popłynęły pierwsze ruchome obrazki najmłodszej ze sztuk. Za miejsce jej narodzin przyjęto Paryż, gdzie 28 grudnia 1895 roku Louis i Auguste Lumie`re zorganizowali pierwszy odpłatny seans publiczny w Grand Café przy bulwarze Kapucynów 4. Z czasem częścią tej historii stał się największy festiwal filmu autorskiego w Cannes, po igrzyskach olimpijskich i mistrzostwach w piłce nożnej największa medialna impreza świata. Ściąga 100 tys. kinomanów, 3 tys. dziennikarzy, 1,5 tys. filmowców, 5 tys. producentów i dystrybutorów. W różnych sekcjach konkursowych wyświetla się ok. 100 filmów, a 4 tys. innych lub ich zwiastunów na targach filmowych towarzyszących festiwalowi, który od lat dba o równowagę między komercyjnym i artystycznym wymiarem kina. W tym roku odda hołd Ingrid Bergman w setną rocznicę urodzin wielkiej aktorki Hitchcocka, Rosselliniego, Ingmara Bergmana, niezapomnianej partnerki Humphreya Bogarta w „Casablance”. Jej uśmiechnięta twarz patrzy z oficjalnego plakatu festiwalu, łącząc minioną i współczesną magię kina.

Historia canneńskiego festiwalu sięga 1939 roku. Wtedy miał mu przewodniczyć jeden z braci Lumie`re, Louis, ale pierwszy festiwal nie odbył się, przeszkodził wybuch wojny. Jego organizację wznowiono w 1946 i od tego czasu w Cannes byli nagradzani wszyscy najwięksi twórcy kina, a tym, których z jakichś powodów pominięto, przyznano honorowe Palmy Palm, jak Bergmanowi czy Chaplinowi. Dawna epoka dawnych festiwali pojawia się w krótkim filmie jego długoletniego dyrektora Gillesa Jacoba, którego dopiero w tym roku po kilkudziesięciu latach zastąpił Pierre Lescure. Widać jak na stację w Cannes wjeżdżają pociągi, z których wysiadają Gary Cooper, Luis Bun~uel, Federico Fellini. Za nimi Orson Welles, John Houston, Francis Coppola, Akiro Kurosawa, dalej Rita Hayworth, Kirk Douglas, Gregory Peck, Newman, Travolta, de Niro. Wiele gwiazd się tam narodziło: Sophia Loren, Gina Lollobrigida, Claudia Cardinale, Brigitte Bardot, Catherine Deneuve, Sharon Stone. To tam Charlie Chaplin dostał Legię Honorową, a Grace Kelly została księżniczką pobliskiego Monako.

Również polski akcent w dziejach festiwalu to kawał historii polskiego kina. Nagrodzono Aleksandra Forda („Piątka z ulicy Barskiej”), Andrzeja Wajdę („Kanał”), Jerzego Kawalerowicza („Matka Joanna od aniołów”) Andrzeja Munka („Pasażerka”), Wojciecha Hasa („Sanatorium pod klepsydrą”), Zanussiego, Skolimowskiego, Holland, Kieślowskiego. Złote Palmy zdobyli Andrzej Wajda za „Człowieka z żelaza” i Roman Polański za „Pianistę” – ostatni film polskiego reżysera prezentowany w konkursie głównym festiwalu. W tym roku tę długą nieobecność miał przerwać film Jerzego Skolimowskiego „11 minut”, ale nie został na czas udźwiękowiony i w Cannes pokazany nie będzie.

Wśród 18 filmów, pretendentów do Złotej Palmy, znalazły się dwa twórców już nagrodzonych tym prestiżowym wyróżnieniem – „Mia madre” Włocha Nanni Morettiego (Złota Palma za „Pokój syna”) oraz „The Sea of Tree” Gusa Van Santa, uhonorowanego za „Słonia”, przejmujący zapis masakry w amerykańskiej szkole w Columbien. Jest i trzeci laureat – bracia Joel i Ethan Coenowie (Złota Palma za „Bartona Finka”), którzy tym razem przewodniczą jury. We włoskiej ekipie znaleźli się też twórca „Wielkiego piękna” Paolo Sorrentino (pokaże „Młodość” z Jane Fondą) i Mattea Garrone, autor mafijnej „Gomorry” („Il racconte dei racconti”). Obok Van Santa innym Amerykaninem w konkursie jest ekscentryczny Todd Haynes, autor „Daleko od nieba”, który zaprezentuje obraz „Carol” w klimacie czarnego kina lat 50. Najwybitniejszy reżyser chiński Jia Zhangke („Dotyk grzechu”) pokaże „Mountains May Depart”, grecka nadzieja Giorgos Lanthimos („Kieł”) „Homara”, a młody Australijczyk Justin Kurzel („Zbrodnia w Snowtown”) adaptację „Makbeta” w realiach współczesnych. Ewenementem w historii festiwalu jest włączenie do konkursu głównego reżyserskiego debiutu – filmu Węgra Laszlo Nemesa „Syn Szawła”. To 48 godzin z życia Żyda, należącego do sonderkommando w Auschwitz-Birkenau w 1944. Pojawiły się głosy, że będzie czarnym koniem festiwalu. Debiutuje też jako reżyserka Natalie Portman „Mroczną historią miłości”, ale poza konkursem.

– Kino to jedna z ostatnich iluzji, w jaką chętnie wierzę – przyznał naczelny kpiarz sztuki ruchomych obrazków Woody Allen, który również pojawi się w Cannes z pozakonkursowym „Irrational Man”. Wcześniej za cenę biletu do kina można pójść jego paryskim śladem z tajemniczą przewodniczką Magalie, włócząc się brzegiem Sekwany, nad którą tak nostalgicznie przechadzał się z eksżoną we „Wszyscy mówią, że cię kocham”. Bo szczęście zdarza się tylko w kinie i czasem w Paryżu.






Najpopularniejsze

Zobacz także