X

Wyszukiwarka portalu iFrancja

Camargue: Odkryj francuski „Dziki Zachód”

Camargue: Odkryj francuski „Dziki Zachód”

Artykuł wprowadzono: 29 lipca 2022

Czy wiesz, że śródziemnomorskie wybrzeże Francji to nie tylko słynna Riwiera? Przepastne piaszczyste plaże, słone jeziora, białe konie, ale także byki i niezliczona ilość ptactwa na czele z flamingami. Pola ryżowe obok plantacji winorośli, oliwek i lawendy. To południe Francji, charakterystyczne dla delty Rodanu zwane Camargue. 

Masz ochotę pogalopować plażą na białym koniu, zrobić zdjęcie w towarzystwie flamingów, zobaczyć corridę, a może pospacerować po rzymskim akwedukcie i popływać kajakiem w górskiej rzece, zanim zjesz lawendowe lody w domu Van Gogh’a i zrozumiesz, dlaczego to właśnie słoneczniki zrobiły taką furorę? Zapewniam, że na spróbowanie wszystkiego, co oferuje ten region, nie starczy ci jednego urlopu, a mnie artykułu.

Camargue to teren niezwykły, naturalnie zachowany i wydawałoby się czasami wprost dziki. Sklasyfikowany jest jako Rezerwat Biosfery przez UNESCO, a jego 1140 km2 powierzchni jest wpisanych na listę ekosystemów wodnych o znaczeniu międzynarodowym. Położony na jego terenie Narodowy rezerwat przyrody Camargue założony w 1928 r. jest jednym z największych w Europie. Chroni najcenniejszą, centralną część krainy. Pozostałe tereny tworzą Parc naturel regional de Camargue rozciągający się w delcie Rodanu obejmujący trzy gminy: Arles, Saintes-Maries-de-la-Mer i Port-Saint-Louis-du-Rhône. Zajmuje on ponad 100 000 ha i 75 km linii brzegowej. Natomiast tereny od zachodniego ramienia rzeki tzw. le Petit-Rhône zwane małym Camargue obejmują departament Gard. Podobny krajobraz ciągnie się w zasadzie od Prowansji aż do granicy z Hiszpanią we wschodnich Pirenejach.

Najbardziej charakterystyczną cechą wyróżniającą Camargue jest naturalnie zachowana przyroda. Delta Rodanu pełna jest bujnej roślinności z niezliczonymi jej odmianami. Teren ten zamieszkuje ponad 400 gatunków różnorakiego ptactwa, z czego najbardziej spektakularny widok tworzą różowe flamingi brodzące w słonych stawach. Na plażach królują zaś wielkie mewy nazywane przez Francuzów goéland. 

Niezwykłe wrażenie wywierają też pasące się stada białych koni (Camargue) tuż obok, jakby wręcz dla kontrastu, czarnych byków. Odwiedzając to miejsce wiosną bądź jesienią, mamy szansę uczestniczyć w Abrivado, miejscowej tradycji wywodzącej się z dawnego zwyczaju przepędzania owych byków z pastwisk na areny okolicznych miast. W obecnych czasach, gdy transport odbywa się przy pomocy specjalnych ciężarówek, abrivado polega już tylko na popisie umiejętności lokalnych hodowców bydła. Właśnie wtedy mamy okazję zobaczyć w akcji miejscowych kowbojów. Nie rzadko są to również kobiety. Galopując na tychże białych koniach, tworzą szyk w kształcie litery V i przepędzają byki przez zamknięte ulice miasta ku uciesze licznie zgromadzonych widzów. 

Jak nakazuje obyczaj, miejscowa młodzież usiłuje im w tym przeszkodzić i uwolnić zwierzęta. Obecnie jest to stały element ferii, czyli festiwali odbywających się w tym regionie Francji. Przypominają one trochę brazylijski karnawał, gdzie ulicznym zabawom nie ma końca. Jeśli tylko masz ochotę dosiąść jednego z tych unikalnych białych koni, możesz skorzystać z oferty wielu stadnin, które zajmują się jednocześnie hodowlą i prowadzeniem pensjonatu. Szczególnie wiele ich znajduje się w okolicy Saintes-Maries-de-la-Mer

Tam, ale też właściwie w każdym miasteczku znajdziesz wiele butików oferujących produkty lokalnego rękodzieła. Klasykiem jest lawenda i wszystkie możliwe kosmetyczne i spożywcze produkty na jej bazie. W swojej popularności wyprzedza ją chyba tylko le Saunier de Camargue pozyskiwana w wyniku krystalizacji z wody morskiej w specjalnych salinach przypominających czerwone jeziora. Zbierana jest ręcznie i stanowi jedną z najbardziej pożądanych na świecie soli morskich. Za pierwszy wiosenny kwiat solny zapłacimy nie mało, ale jest to produkt unikalny, limitowany, a na opakowaniu widnieje osobisty podpis osoby, która go zbierała. 

Bardzo popularnym regionalnym produktem jest również miejscowy ryż. Widok zielonych pól ryżowych jest tak samo zaskakujący jak wszystkie inne niespodzianki w tym regionie. Pierwsze, lecz nieudane próby uprawy tego zboża podjęto już w średniowieczu. Do pomysłu powrócono w wieku XIX, ale dopiero po II wojnie światowej wietnamscy emigranci z powodzeniem rozpoczęli jego produkcję. Obecnie, czerwona odmiana ryżu z Camargue uzyskała w 2000 roku znak Chronionego Oznaczenia Geograficznego Unii Europejskiej i jest znana na całym świecie. 

Nie zapominajmy, że Camargue to jednak Francja i nawet gdy jesteś kowbojem, masz swój styl.  Zapewniam, że nie ominiesz czarujących butików oferujących wyroby ze skóry oraz tekstylia rodem z Camargue. Począwszy od słynnych butów do jazdy konnej, które już dawno zadomowiły się w modzie miejskiej, a skończywszy na nie mniej popularnych dżinsach. Wszakże najsłynniejszy materiał na świecie „denim”, z którego są one produkowane, pochodzi właśnie stąd.  

Natura, kowboje i dżinsy – prawdziwy Dziki Zachód to tylko jedno z wielu obliczy tego regionu. Zapraszam na południe Francji. Odkrywajmy je razem.

Beata Agata Michalska 




Najpopularniejsze

Zobacz także