X

Wyszukiwarka portalu iFrancja

Były prezydent Valery Giscard d’Estaing – był „powiewem młodości i nowoczesności”

Były prezydent Valery Giscard d’Estaing – był „powiewem młodości i nowoczesności”

Artykuł wprowadzono: 3 grudnia 2020

W następstwie powikłań po Covid-19 w środę wieczorem w wieku 94 lat zmarł były prezydent Francji Valery Giscard d’Estaing, który najwyższy urząd w państwie pełnił w latach 1974-81. Mówi się o nim, że przyniósł Francji „powiew młodości i nowoczesności”.

Wybrany w wieku 48 lat był najmłodszym prezydentem Republiki, aż do roku 2017, gdy głową państwa został 39-letni wówczas Emmanuel Macron.

Giscard D’Estaing pochodził z rodziny mieszczańskiej, ale jego ojcu Edmondowi Giscardowi, udało się w 1922 r. uzyskać prawo do posługiwania się panieńskim nazwiskiem dalekiej praprababki Lucie-Madeleine d’Estaing (1769-1844).

W 1944 r., po wyzwoleniu Paryża, młody Valery „odkupuje” kolaborację ojca, wstępując ochotniczo do I Armii francuskiej gen. Jeana de Lattre’a de Tassigny. Po wojnie wraca do liceum, a następnie kończy studia na prestiżowej Politechnice Paryskiej i w nowo powołanej krajowej szkole administracji ENA, zwanej później kuźnią politycznych elit Francji.

W wieku 30 lat zostaje po raz pierwszy deputowanym do Zgromadzenia Narodowego, niższej izby francuskiego parlamentu. Stojąc na czele ugrupowania Niezależni Republikanie jest koalicjantem w rządach założyciela V Republiki, gen. Charlesa de Gaulle’a.

Od roku 1962 jest ministrem gospodarki i finansów w rządzie de Gaulle’a. Choć w 1969 r., głosując na „nie” w referendum rozpisanym przez generała, przyczynił się do jego odejścia, funkcję tę utrzymuje podczas prezydentury Georges’a Pompidou (1969-1974).

Prezydentem zostaje w 1974 r. po kampanii uznanej przez media za „błyskotliwą” i „w stylu amerykańskim”.

Często wśród jego zasług jako prezydenta wymienia się zainicjowanie budowy kolei dużych prędkości (pociąg TGV rozwija ponad 300 km/godz.) i rozwój energetyki jądrowej. W rzeczywistości realizował plany poprzedników, gen. de Gaulle’a i przede wszystkim Pompidou.

Za jego kadencji zalegalizowano aborcję i dopuszczono do rozwodów za obopólną zgodą, bez wskazania o winie. Obniżył pełnoletność z 21 do 18 lat.

Jako prezydent Francji starał się nadać federalistyczne kontury Europejskiej Wspólnocie Gospodarczej (EWG), która leżała u podstaw Unii Europejskiej. Spowodował zbliżenie z USA po tym, gdy wyjście gen. de Gaulle’a z integralnego dowództwa NATO, czyli z wojskowych struktur Sojuszu Północnoatlantyckiego, położyło się cieniem na stosunkach z Waszyngtonem.

W roku 1976, gdy premierem był przyszły prezydent Jacques Chirac, rząd prezydenta Giscarda d’Estaing wprowadza ustawę o łączeniu rodzin, która doprowadziła do lawinowego zwiększenia liczby imigrantów z Północnej i Czarnej Afryki.

Giscard jako prezydent nie wahał się przed „populistycznymi gestami” – zapraszał śmieciarzy do Pałacu Elizejskiego i bywał na kolacjach u zwykłych obywateli. Grywał na akordeonie podczas spotkań z mieszkańcami swego okręgu wyborczego w Puy de Dome i pokazywał się z rodziną.

Kryzys naftowy w 1973 r. spowodował, że na niewiele zdały się talenty finansowe prezydenta – w kraju spadł wzrost gospodarczy, bezrobocie wzrosło do niebywałego, jak na tamte czasy, poziomu. Do spadku popularności przyczyniała się w wielkim stopniu tzw. afera diamentowa. Okazało się, że Giscard d’Estaing przyjmował takie prezenty od prezydenta, a następnie „cesarza” Środkowej Afryki Jeana-Bedela Bokassy.

W Boże Narodzenie 1979 r. Sowieci wkraczają do Afganistanu. W maju 1980 r. prezydent Giscard d’Estaing poleciał do Warszawy na przygotowane przez Edwarda Gierka spotkanie z ówczesnym szefem Kremla Leonidem Breżniewem, gdzie próbuje go przekonać, by zakończył interwencję w Afganistanie. W czerwcu podczas konferencji najbardziej uprzemysłowionych krajów świata (G7) w Wenecji Giscard pokazuje jej uczestnikom telegram, w którym Breżniew zapewnia o „częściowym wycofaniu” wojsk z Afganistanu, co jest wyłącznie propagandą. Starający się już wtedy o prezydenturę Francois Mitterrand wykorzystuje to potknięcie, by nazwać Giscarda „małym telegrafistą z Warszawy”.

Jak przyznał później, nigdy nie brał pod uwagę możliwości przegranej i nie pogodził się z porażką z Mitterrandem w II turze wyborów prezydenckich w maju 1981 r. Wierząc, że wróci do Pałacu Elizejskiego, znów został radnym, a potem deputowanym. Następnie był eurodeputowanym.

W roku 1996 rezygnuje z przewodnictwa Unii na rzecz Demokracji Francuskiej (UDF), formacji, do której powstania doprowadził łącząc większość francuskich ugrupowań centrowych. Ta dymisja wyznacza spadek i koniec znaczenia politycznego byłego prezydenta.

PAP






Najpopularniejsze

Zobacz także