Wlasciwie nazywal sie Yvan Salmon, urodzil sie 27.06.1848r. w zydowskiej rodzinie, ktora przeszla na katolicyzm. Kiedy dorosl imal sie przeroznych zajec, jednak skuszony kariera starszego brata Ludwika, w Paryzu, wyruszly za nim. Przybral pseudonim od panienskiego nazwiska matki - Victor Noir i rozpoczal poszukiwania pracy jako dziennikarz. Po kilku nieudanych probach, zatrudnil sie na stale w skrajnie lewicowoopozycyjnej wobec II Cesarstwa, "Marsyliance".
Trudno przyjac za prawde, ze liczne atakujace artykuly wyszly spod jego piora, byl przeciez dziennikarzem, ktory sie dopiero uczy stawiac pierwsze kroki. Prawdopodobnie redaktor naczelny kryl sie za jego nazwiskiem.
W kazdym razie doszlo do sporu pomiedzy redaktorem a kuzynem cesarza, ksieciem Pierre Bonaparte. Redaktor w dniu 10.01.1870r. wyslal dwoch swoich dziennikarzy, w tym wlasnie Victora, by ustalili warunki pojedynku. W trakcie spotkania doszlo do sprzeczki, Victor dosc poteznie zbudowany, uderzyl laska ksiecia, ten nie wiele sie zastanawiajac, zlapal za pistolet, wystrzelil...trup na miejscu.
Wysoki Trybunal Sprawiedliwosci uniewinnil ksiecia, uzasadniajac iz dzialal w obronie wlasnej, rownoczesnie jednak zasadzil 25 tys. frankow odszkodowania dla malzonki zabitego.
Cesarz Napoleon III w przewidywaniu zamieszek nakazal opuszczenie Paryza przez ksiecia, ten jednak nie poczuwajac sie do winy, odmowil.
Pogrzeb w Neuilly-sur Seine zgromadzil ok. 100 tys zwolennikow Republiki, jedynie dzieki zdecydowanej postawie brata zabitego - Ludwika, tlum nie zmienil trasy pogrzebu i nie zmierzyl do centrum Paryza. Wladze, w oczekiwaniu takiego wlasnie obrotu sprawy, mialy w odwodzie wojsko. Mozna sobie tylko wyobrazic do czego mogloby dojsc...
22 letni Victor za sprawa przypadku stal sie legenda i symbolem represji wobec opozycji.
W 1891 roku republikanie przenosza jego szczatki na cmentarz Pere Lachaise a Jules Dalou (rzezbiarz Republiki) pracuje na jego nagrobnym pomnikiem wyobrazajacym naturalnej wielkosci lezace cialo, tuz po oddaniu zabojczego strzalu.
I tu wlasciwie zaczyna sie prawdziwa slawa Victora, bo przeciez w zasadzie nikt nie pamieta o tym kim byl, ani jak i dlaczego zginal.
Otoz w pierwszej wersji pomnik mial przedstawiac nagie cialo, potem nastapila zmiana koncepcji i... tu dowcipni studenci zachowali wyeksponowana w brazie meskosc Victora.
Lotem blyskawicy rozeszla sie wiesc wsrod kobiet, iz ta, ktora ucaluje usta, ba nawet buty, oraz polozy dlon na wspomnianej wypuklosci, do kapelusza wrzuci kwiat, ta w ciagu roku powije dziecko lubo tez wyjdzie za maz.
I tak od ponad stu lat panie przybywaja by odbyc swoj rytual... Grob byl do tego stopnia oblegany, ze zarzadzajacy w obawie przed zniszczeniem nakazali odgrodzenie go. Nie/stety, protesty pan byly zbyt liczne i glosne, pomnik mozna nadal swobodnie odwiedzac, calowac, dotykac...
P.S.
To byla lagodniejsza wersja legendy.
Bardziej hardcorowa mozna obejrzec na wirtualnych lamach Paris Match w wykonaniu Dity Von Tees (znawcom tematu nie trzeba wyjasniac kim jest ta niezwykle piekna kobieta).
Mowiac wprost, zaleca sie paniom, by bez tekstylnych ograniczen posiadly posag okrakiem, pozostawiajac im w dalszych czynnosciach szerokie pole wyobrazni ale ograniczony czas dzialania, bo cmentarni stroze pilnie strzega tej czesci nekropolii...
(Pere Lachaise; division 92)

victor-noir-2-.jpg victor-noir-3-.jpg