Ostatni raz (i jak dotychczas jedyny) czytalam w Liceum. Stwierdzilam, ze teraz 'dojrzalam' i trzeba wrocic do tej powiesci. I powiem Wam, ze po latach.... warto. Warto, chocby przez to, zeby moc porownac przezycia wlasne z przezyciami/przemysleniami/pogladami kobiety z tamtych, jakze odleglych lat. Czy sie roznia? Zasadniczo - NIE. I to jest niespodzianka Nie mowie, ze jestem podobna w usposobieniu, sposobie myslenia i widzenia swiata do Barbary Niechcicowej ale przez lata naobserwowalam sie przeroznych sytuacji, ktore mialy podobne podloze do opisanego przez Dabrowska, ze... stwerdzam, ze nasza ludzka (nie tylko kobieca) mentalnosc naprawde nie zmienia sie od lat. Postep techniczny jest postepem odwrotnie proporcjonalnym do naszych mentalnych mozliwosci.
No nic. To takie moje prywatne dywagacje. Stwierdzam jednak, ze to nie jest lektura dla mlodych -chyba, ze maja ku temu jakies specjalne predylekcje
Mozecie sobie zostawic na emerytalne spotkania z przeszloscia.