Od 5 maja w każdą sobotę – Drzewo marzeń

Od 5 maja w każdą sobotę – Drzewo marzeń

Artykuł wprowadzono: 30 kwietnia 2018

Spełnianie marzeń to temat przewodni wielu popularnych w ostatnim czasie programów telewizyjnych. Uczestnicy realizują swoje marzenia o występach na scenie, o własnych świetnie prosperujących restauracjach, o pięknych, wyremontowanych wnętrzach, a nawet o nowym, atrakcyjnym wyglądzie. Ten program jest jednak inny. Wciąż chodzi o spełnianie marzeń, ale nie swoich, tylko bliskich i nie jest to wynik przemyślanych kalkulacji, tylko spontanicznych decyzji dzieci. O tym, czego widzowie mogą spodziewać się w nowej, wiosennej propozycji ITVN „Drzewo marzeń” opowiadają prowadzący Mateusz Gessler, uczestnicy i goście specjalni.

________________________________________________________________________
ITVN we Francji: Numericable (kanał 697), SFR (kanał 697) i Free (kanał 504)
ITVN Extra we Francji: Numericable (kanał 695) i SFR (kanał 698)
TVN24 we Francji: Numericable (kanał 583), SFR (kanał 583) i Free (kanał 503)
________________________________________________________________________

Ten program to przede wszystkim niespodzianka. Wszystko zaczyna się od tajemniczego drzewa, które pojawia się w szkole podstawowej w losowo wybranym mieście w kraju po to, żeby dzieci mogły zawiesić na jego gałęziach karteczki z życzeniami. Jak zdradza jeden z bohaterów, intencji jest mnóstwo, więc wybranie na szybko tej szczególnej nie jest łatwą decyzją: – Na początku miałem zupełnie inny pomysł, ale nagle, tak pod wpływem impulsu pomyślałem o marzeniu mojej cioci. Jak widać to był dobry wybór, skoro moje życzenie zostało spełnione, chociaż do ostatniej chwili byłem przekonany, że jednak go nie wybrano. –  Mateusz Gessler, prowadzący program zachęca dzieci, aby zapomniały o wszelkich ograniczeniach. Są tylko dwa warunki: życzenie musi dotyczyć kogoś innego i musi to być pomysł, którego sami zainteresowani nie są w stanie zrealizować. Jak się okazuje, dzieci świetnie wiedzą, co jest ważne: kolonie nad morzem dla siostry, nowa rodzina dla koleżanki z domu dziecka, większe mieszkanie dla cioci, gitara elektryczna dla kuzyna, kolorowa sukienka dla mamy, spotkanie z dawno niewidzianą rodziną, czy remont ogródka babci. Jednak w każdym odcinku mogą zostać spełnione tylko 3 życzenia, więc o tym jak wygląda ich selekcja opowiedział nam Mateusz Gessler: – Wybierając marzenia, kierowaliśmy się przede wszystkim wyjątkowością więzi, jaka łączy dziecko z drugą osobą, jakie zaplecze emocjonalne ma ich relacja, ale ważne były też same pomysły. Nie sztuką jest zapłacić za coś i to komuś podarować, ale sztuką jest zaaranżowanie całego wydarzenia, poznanie dziecka i wybranej przez nie osoby, ich życia, rytmu dnia, zaangażowanie najbliższych, znajomych, albo nawet sąsiadów, i przygotowanie niespodzianki.

Program „Drzewo marzeń” to przede wszystkim emocje. Uczestnicy nie ukrywają, że Mateusz Gessler jest mistrzem suspensu i pojawi się zawsze w najmniej spodziewanym momencie. Jego osoba w każdym z odcinków wzbudzi różne reakcje – od okrzyków i podskoków radości po łzy wzruszenia. Bedą to jednak zawsze pozytywne emocje, bo jak zapewniają twórcy taki przekaz ma też sam program, który ma być budujący, zachęcający do działania, ale też dopingowania i wspierania innych. Widzowie, podobnie jak uczestnicy, będą więc na zmianę śmiać się i wzruszać, poznając historię oraz bliskich bohaterów. Jak się okazuje, emocje udzielały się również ekipie produkcyjnej i prowadzącemu w podczas realizacji: – Jednym z najbardziej wzruszających momentów w trakcie nagrywania programu była rozmowa z dziewczynką, która wprost powiedziała mi „no cóż mój tata umarł rok temu, ale trzeba się z tym pogodzić”. Z pewnością zapamiętam to na długo, bo ta jedenastoletnia dziewczynka tęskni i wciąż wzrusza się na wspomnienie o tacie, ale wie, że trzeba żyć dalej. Zosia powiedziała mi, że jej mama jest w żałobie i chciałby dodać jej życiu odrobinę kolorytu. Jak można się nie wzruszyć, słysząc takie słowa? Tym bardziej, że później mama zdradziła mi, że ostatni rok żyła tylko dzięki córce i to ona ją podtrzymywała na duchu każdego dnia. Nie mogłem nie spełnić marzenia dziewczynki tak wiele dźwigającej na swoich barkach.

Widzowie programu będą mieli okazję poznać również Michała, który swoje życzenie zadedykował chrzestnej. Jak zdradził nam Mateusz Gessler, serca produkcji podbił fakt, że dwunastoletni chłopak bardzo podziwia jej talent i traktuje ją jako swojego mentora. Jest jednak na tyle dojrzały żeby zauważyć, że malarka ma problem z promowaniem swojej sztuki, ale nie potrafił jej przekonać do wystawienia obrazów w galerii, więc o pomoc poprosił na swojej karteczce powieszonej na drzewie. Prowadzący przyznaje, że wybrali też to marzenie, bo organizację wernisażu potraktowali jako wyzwanie: – Trzeba było pomyszkować, dowiedzieć się czegoś więcej o cioci, w ukryciu zabrać obrazy z jej domu, wcześniej wtajemniczyć we wszystko znajomych i zaprosić ich oraz mieszkańców Góry Kalwarii na wystawę. Zależało nam właśnie na efekcie „wow”, żeby to, co robimy zostało zapamiętane do końca życia, a ten dzień był naprawdę wyjątkowy, pełen emocji.- Jak zapewnia sama zainteresowana – Milena Chmielewska, była pod wrażeniem skali spisku, liczby zaangażowanych osób i samego pomysłu swojego siostrzeńca. Sztuka to całe jej życie, ale do niedawna malowała tylko dla siebie, hobbystycznie: – To był mój pierwszy wernisaż w życiu, bo moje obrazy można zamówić tylko w internecie. Nie planowałam wystawy wcześniej, bo nigdy nie było na jej organizację dobrego momentu. Nie przeszło mi nawet przez myśl, że moje obrazy po raz pierwszy będą prezentowane publicznie z taką pompą, przy kamerach i przed takim tłumem ludzi.

Jak widać w programie, jak w życiu pojawią się różne historie, ale „Drzewo marzeń” ma przede wszystkim dodawać pozytywnego kopa, motywować i zarażać entuzjazmem. W niektórych odcinkach ze względu na charakter marzenia pojawią się również goście, którzy znani są jako eksperci w swojej dziedzinie. I tak przy realizacji sportowego życzenia ekipę programu wesprze Jerzy Dudek, a w tym dotyczącym znalezienia sukni ślubnej pojawi się Izabela Janachowska, która nie zastanawiała się ani chwili po otrzymaniu zaproszenia do programu: – Spełnianie marzeń to coś, co bardzo lubię i coś, co robię na co dzień, między innymi w moim programie, więc jak okazało się, że ten odcinek dotyczy tematyki ślubnej to nie mogłam odmówić. – Tym razem spełnione zostanie marzenie dziewczynki, która chciałaby, żeby jej ciocia miała piękną suknię ślubną. Izabela pozwoli bohaterce wybrać dowolną kreację, ale zasugeruje jej też dwie inne opcje. Świetnym doradcą przy ostatecznym wyborze okaże się również sam prowadzący. Nie chodzi jednak tylko o dobranie sukni, przyszła panna młoda tuż przed ślubem znalazła się w dość trudnej sytuacji, więc wsparcie ekspertów ma uświadomić jej, że w tym ważnym dniu musi czuć się szczególnie wyjątkowo. Według prowadzącego ekipa programu nie ogranicza się bowiem tylko do realizacji marzenia, które jest jedynie początkiem dalszych pozytywnych zmian: – Często wchodzimy w osobiste życie bohaterów, stajemy się ich doradcami, uświadamiamy, że warto wziąć los w swoje ręce, idąc za przykładem samych dzieci. Zresztą taka jest też moja dewiza życiowa, że marzenia warto mieć, ale przede wszystkim trzeba je realizować. Poznaliśmy na przykład bardzo zdolną panią, której zorganizowaliśmy pokaz mody, wyremontowaliśmy pracownie, a nawet założyliśmy jej firmę, żeby mogła rozwijać swoją pasję i przy okazji zarabiać tym na życie. Dzięki nam projektantka nabrała wiatru w żagle i zaczęła realizować marzenia.

Czym „Drzewo marzeń” podbije serca widzów? Czy będzie to typowy wyciskacz łez? Według prowadzącego na pewno będzie budujący, pozytywny i emanujący dobrem. – To jest program rodzinny, niosący pozytywną energię pokazujący prawdziwe emocje i to, w jak fajnym kraju żyjemy i jacy wspaniali ludzie nas otaczają. Polacy są cudowni, a najlepszym dowodem na to są główni bohaterowie, czyli dzieci w wieku szkolnym. Każdy z odcinków pokazuje ich ogromną empatię, bo myślą przede wszystkim o potrzebach i marzeniach innych, a ja jestem tylko pomocnikiem w ich realizowaniu. To dzieci decydują, jakie życzenie zostanie spełnione, a my staramy się zgłębić całą historię, poznać relacje łączące je z obdarowanymi oraz zaangażować się w 100%, żeby zaskoczyć i uszczęśliwić obie strony – podsumowuje Mateusz Gessler, zachęcając wszystkich do oglądania programu.

Nie pozostaje nam więc nic innego, jak tylko zaprosić Państwa na nowy program „Drzewo marzeń” do ITVN od 5 maja w każdą sobotę o godzinie 20.00 (CET – Berlin, Paryż). Tego nie można przegapić!