×

Olga Picasso i Picasso prymitywny – Paryski nie-co-dziennik

Artykuł wprowadzono: 15 lipca 2017

Fascynacja seksem dzikich, ciało bez tabu i pruderii, siły magiczne – to po jednej stronie Sekwany. Po drugiej – miłość i macierzyństwo, kryzys małżeński, separacja. Dwie wystawy największego malarza XX wieku, który niczym król Midas, czego się dotknął, zamieniał w złoto. Pierwsza – „Picasso prymitywny” w muzeum Quai Branly, druga – „Olga Picasso” w Muzeum Picassa.






Najpierw zajrzymy do Quai Branly, bo są wakacje, a to jest muzeum sztuki egzotycznej, jedno z największych na świecie pozaeuropejskich kultur – Oceanii, Afryki, Azji, obu Ameryk. Goszczą tam duch i dzieło Picassa, jego archetypiczne ślady, transformacje, lęki podszyte archaicznymi figurami. Wystawa pokazuje, z jaką sztuką, zwaną „prymitywną”, się stykał, jaką kolekcjonował, jaki wpływ miała na niego i jego twórczość. Ekspozycja jest chronologiczna, obejmuje lata od 1900 roku, kiedy Picasso zamieszkał w Paryżu, do 1974, w którym minął rok od jego śmierci. Są maski, figurki, posążki, przedmioty rytualne, nie tylko afrykańskie, jakie kolekcjonował i które były przy nim w różnych okresach jego życia. Prowadził z nimi twórczy dialog udokumentowany dziełami, obrazami, szkicami, rzeźbami. Są też katalogi wystaw, które oglądał, fotografie i inne świadectwa jego relacji z niezachodnią, hybrydyczną sztuką dzikich.

W pobliżu „Panien z Awinionu”, obrazu nazywanego „Filozoficznym burdelem”, ustawiono maski Baga i Tsogho z Gwinei, Fang z Gabonu, Kron z Wybrzeża Kości Słoniowej, Kanak z Nowej Kaledonii, posążki Tiki z Markizów. Niektóre przypominają wyeksponowany obraz „Pocałunek” Picassa. Bogactwo wariacji wokół ciała, popędu życia i instynktu śmierci, pulsacji energii unoszącej to, co ambiwalentne, destrukcyjne, twórcze. Jest dział „Seksu” z rzadko publicznie pokazywanym obrazem „Bez tytułu”, przedstawiającym akt kopulacji. Są akty męskie i monstrualne fallusy dominujące nad drobnymi sylwetkami zagubionych patriarchalnie mężczyzn, walczących o urodzaj i przychylność kapryśnej natury. Pośród tych artystycznych egzorcyzmów wyeksponowano duży fotogram z leżącą na małżeńskim łożu Olgą Picasso w jej paryskiej rezydencji przy bulwarze Gambette’a 33. Muza to czy demon? Po odpowiedź należy się udać na drugą stronę Sekwany, do Muzeum Picassa.

Picasso poznał Olgę Koklovą w Rzymie wiosną 1917 roku. Rosyjska piękność należała do słynnej trupy baletowej Diagilewa, dla której Pablo projektował scenografię. Pobrali się rok później, 12 lipca, w Paryżu. Cnotliwa balerina (podobno odmówiła współżycia przed ślubem) oraz upadły hiszpański katolik i ateista wzięli ślub w ortodoksyjnej cerkwi przy ulicy Daru. Świadkami byli Jean Cocteau, Max Jacob i Guillaume Apollinaire. Wystawa „Olga Picasso” pokazuje historię ich związku od chwili poznania się do 1935 roku w perspektywie dzieł Picassa, jego okresu klasycznego – obrazów, rysunków, fotografii, archiwalnych dokumentów. Wykwintna, delikatna, zmysłowa Olga z czasem przestaje być „Olgą Forever” i przekształca się w formę i linię mniej subtelną, bardziej nerwową, zimną.

Pablo dostosował się do snobizmu swej baleriny i zupełnie zmienił zwyczaje. Bohemę zamienił na luksus, na status światowca i księcia malarzy. Małżonkowie zajęli dwa piętra przy ulicy Boétie 23. Ona zatrudniła służbę, on szofera; dla niej zaczął nosić meloniki i smokingi. To nie mogło trwać długo. Namiętność wygasła i pojawiła się inna kobieta w ramionach mistrza – 17-letnia Maria Teresa Walter. Wynajął jej mieszkanie przy Boétie 44, naprzeciwko domu zajmowanego z Olgą, przed którą nowy cudzołożny związek przez osiem lat utrzymywał w sekrecie. Żona dowiedziała się o kochance, gdy ta była w ciąży; wtedy zabrała ich jedynego syna Paula i wyjechała z Paryża. Pozostali w separacji (Picasso nie chciał dopuścić do podziału majątku) i formalnie ich małżeństwo przetrwało aż do śmierci Olgi w 1955 roku. Umierała chora, samotna, zapomniana.

Picasso nigdy nie ukrywał fascynacji seksem. Erotyka była racją jego bytu, sztuki i życia. Sztuka, przekonywał, jak życie karmi się seksualnością i albo jest erotyczna, albo nie ma jej wcale. Zmieniał style i techniki, a Eros zawsze triumfował. W jego twórczości wyróżnia się okresy: błękitny, różowy, kubistyczny, klasyczny, ale można by je ponazywać imionami jego kochanek. Brał je w posiadanie jak kolejne przylądki swojego życia i twórczości – Fernanda (Olivier), Ewa (Gouel), Olga (Koklova), Maria Teresa (Walter), Dora (Maar), Franciszka (Gilot), Żaklin (Roque). Były i inne, ale to te weszły do kanonu siedmiu muz głównych wielkiego grzesznika sztuki. Ciało i seks inspirowały go od pierwszych erotycznych rysunków szkicowanych w wieku 13 lat po śmiertelny atak serca w wieku 92 lat. Jeden z ostatnich przedstawia nagie ciała zniszczone przez czas.
Pablo Picasso żył tajemnicą ciała obdarzonego płciowością we wszystkich jej rejestrach i skalach – stąd jego fascynacja archetypami i magią dzikich.

Leszek Turkiewicz

Czytaj Tygodnik Angora za darmo!

Angora 1