Generał Charles de Gaulle, będący wielkim admiratorem tradycji i historii narodowej Francji, darzył szczególną estymą francuską monarchię. Dowody na to znajdują się zarówno w pozostawionej przez Generała spuściźnie pisarskiej, rozlicznych relacjach, w stosunku do francuskiego następcy tronu - Henryka Hrabiego Paryża, jak i w ... kształcie ustrojowym V Republiki, w sposób szczególny traktującym pozycję ustrojową Prezydenta Republiki.
Głęboki realizm i pragmatyzm polityczny, wyczucie nastrojów społecznych, nie pozwoliły de Gaulle'owi na próbę restauracji monarchii we Francji.
Francuski następca tronu, z wielkim szacunkiem i uznaniem traktował Charles'a de Gaulle'a, mogąc zarazem liczyć na specjalne traktowanie przez samego Generała, jak i jego rodzinę.
Stan wzajemnych relacji najpełniej, jak i strategiczne podejście do Gaulle do kwestii monarchii jako alternatywy ustrojowej, najbardziej dobitnie oddaje słynny dialog między synem Generała, późniejszym admirałem Philippe'm de Gaulle, a Hrabią Paryża w dniu śmierci Generała [przywołany przez Jean'a - Raymond'a Tournoux, w wydanej także po polsku książce pod tytułem "Po raz pierwszy ujawnione".; Wyd. KiW. Warszawa 1975., s.342]:
"[...] Wasza Wysokość! Ojciec często mówił - dziś mam obowiązek powtórzyć to panu - że gdyby okoliczności ułożyły się inaczej, byłby szczęśliwy, mogąc być pana wiernym i lojalnym sługą [...]".
Szczególny stosunek do Hrabiego Paryża potwierdza zresztą sam Generał w swoich pamiętnikach:
"[...] Do zupełnie innej dziedziny, do której jednak przykładam wielką wagę, należą składane mi kilkakrotnie, zawsze dyskretne i wysoce interesujące, wizyty hrabiego Paryża. Temu spadkobiercy naszych królów, przy jego wzniosłych i trafnych poglądach, leży przede wszystkim na sercu sprawa jedności naszego narodu, postęp społeczny i prestiż naszego kraju. O tym za każdym razem rozmawia ze mną w ten sam sposób, w jaki problemy te traktowane są w odzwierciedlającym jego myśli "Bulletin". Musze powiedzieć, że każda rozmowa z tą głową domu Francji przynosi mi pożytek i dodaje otuchy [...]" Ch. de Gaulle., Pamiętniki nadziei., Wyd. MON.; Warszawa. 1974,; s. 338 - 339.